Prywatna Szkoła
Podstawowa nr 114
ul. ks. Jana Sztuki 13
04-320 Warszawa
tel. 610 60 50
tel. fax 610 84 54
psp114@psp114.pl
Szkoła z klasš
Pajacyk Rzetelna Firma
Z życia szkoły

26 kwietna 2012

Mały Chopin
26 kwietnia nasze dzieciaki odwiedziły Teatr Małego Widza w Warszawie. Wspólnie mogły "podejrzeć" życie Fryderyka Chopina jako małego Frycka w spektaklu pt. "Mały Chopin".

"Mały Chopin" to piękne, poetyckie, nie pozbawione humoru przedstawienie teatralne dla najmłodszych. Opowiada o życiu, dzieciństwie i pracy twórczej wielkiego kompozytora. Fryderyk Chopin "zszedł" na kilka chwil z pomnika, by opowiedzieć naszym dzieciom o swoich perypetiach z łakociami, pojazdami i mrówkami... Jednym słowem - kłopotach i przygodach, jakie przytrafiają się każdemu w dzieciństwie.

A wszystko to przy dźwiękach muzyki, którą grał sam... Fryderyk Chopin!

Najbardziej podobała mi się kukiełka grająca na fortepianie, ponieważ była śmieszna.

Albert Dybowski

Mnie również podobała się kukiełka grająca na fortepianie i nasz wspólny taniec poloneza.

Marika Korytkowska

28 marca 2012

Zamek Królewski
28 marca klasa "0" wybrała się z wiosenną wizytą do Króla Zygmunta w Zamku Królewskim. Dzieci z wielką ochotą i dużym zainteresowaniem oglądały komnaty zamku oraz słuchały historii Króla, opowiadanej przez Kustosza. Na zakończenia "zerówka" wzięła udział w ciekawych zajęciach plastycznych, podczas których dzieci tworzyły wspaniałe postacie Króla. Cały wyjazd był wielką przygodą mile wspominaną przez naszych uczniów.

Najbardziej podobały mi się wielkie pokoje, pianino i krzesła, których było bardzo dużo.

Olgierd Grabowski

Mnie się podobało tajne przejście pod ziemią, bo było fajne i można było tak szybko iść.

Michał Zalewski

Najbardziej podobało mi się jak wchodziliśmy na schodki podziemne oraz bardzo interesujące makiety.

Malwinka Rozum

9 lutego 2012

Stroje ludowe w PSP 114
W czwartek 9 lutego "zdróweczka" wzięła udział w pokazie strojów ludowych. Dzięki bardzo dokładnej prezentacji multimedialnej dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy na temat historii strojów regionalnych oraz poznaliśmy obyczaje ludowe z różnych zakątków Polski. Już po zaciekawionych, a czasami bardzo zdziwionych minach naszych dzieci można było zauważyć, że pokaz był zaskakujący i bardzo atrakcyjny. Końcową niespodzianką były kolorowanki przedstawionych wcześniej strojów, które dzieci bardzo chętnie ubarwiały.

Najbardziej zaciekawiły mnie buty, które śmiesznie się nazywały "kierpce".

Michał Zalewski

A mnie podobały się wszystkie stroje, ale najbardziej podobała mi się sukienka Amelki.

Ola Leszkiewicz

12 grudnia 2011

Kiermasz Świąteczny.
12 grudnia w naszej szkole odbył się coroczny Kiermasz Świąteczny. Dzieci z pełnym zaangażowaniem uczestniczyły w sprzedaży swoich prac oraz zbiórce pieniędzy.
Tym wspaniałym gestem pokazaliśmy, że każdy może być Świętym Mikołajem, a "nasze dzieci" nauczyły się większej empatii wobec innych.

Dziękujemy wszystkim za pełne zaangażowanie!

Najfajniej było sprzedawać wtedy, kiedy już była promocja ponieważ wszystko się szybko sprzedawało.

Albert Dybowski

Mnie się bardzo podobało, kiedy wzięłam udział w loterii i wylosowałam misiaczka. Był taki ładny i kochany. Cieszę się, ponieważ ja byłam zadowolona z misia, a biedne dzieci z moich pieniążków. Wszyscy na końcu byli zadowoleni.

Marika Korytkowska

6 grudnia 2011

Mikołajki
6 grudnia w naszej klasie obchodziliśmy Mikołajki. Był to dzień pełen emocji i wrażeń.
Dzieci otrzymały niespodzianki oraz obejrzały świąteczną bajkę. Nie zabrakło również słodkiego poczęstunku, oczywiście wszystko w granicach "zdrowego rozsądku". Zabawa była świetna.

25 listopada 2011

Wycieczka do Muzeum II Korpusu.
W piętek 25 listopada nasi najmłodsi uczniowie wraz ze starszymi kolegami i koleżankami ze szkoły uczestniczyli w bardzo ważnej i ciekawej wycieczce historycznej.

Tym razem zwiedziliśmy Muzeum II Korpusu Polskiego w Józefowie. Początkowo dzieci wysłuchały bardzo interesujących lekcji historycznych w specjalnie przygotowanych do tego salach, a następnie bardzo aktywnie spędzaliśmy czas na dworze oraz w specjalnie ogrzewanych namiotach.
Dodatkowe zajęcia strzeleckie, pokazy sprzętu, przejażdżka samochodem z czasów II wojny światowej to kolejne i jakże ciekawe atrakcje. Na "rozgrzewkę" dzieci dostały pyszny poczęstunek w postaci hot-dogów oraz ciepłej herbatki.

Wyjazd był bardzo udany o czym świadczą wypowiedzi naszych zerówkowiczów.

Najbardziej podobała mi się jazda samochodem i wystrzał z armaty.

Leon Reszka

Mnie się wszystko podobało. I samochód i armata i czołg i naprawdę wszystko!

Michał Zalewski

Ja się początkowo troszkę bałam jazdy tym samochodem, ale później było naprawdę fajnie.

Zuzia Herbst

13 października 2011

Teatr Baj
13 października "zeróweczka" oglądała spektakl pt "Świat Garmanna" w teatrze "Baj". Dzieci zobaczyły świat widziany oczami chłopca o imieniu Garmann - jego niepokoje i radości, przyjaźnie i antypatie. Wspaniały przekaz tej sztuki był dowodem na to, że trudne pytania o lęk, przemijanie, o przyjaźń i miłość nie są zarezerwowane tylko dla dorosłych.

Mnie najbardziej podobały się stare ciotki z balkonikami.

Albert Dybowski

Dla mnie najfajniejszy był Garmann i Roy.

Aleksander Manowski

Bliźniaczki były najweselsze. Zawsze uśmiechnięte i ładnie tańczyły.

Weronika Stańkowska

30 września 2011

Folwark Bródnowski
30 września w piątek odbyła się pierwsza "poważna" wycieczka naszych najmłodszych uczniów. Dzieci uczestniczyły w wyjeździe na Folwark Bródnowski. Atrakcji było bardzo dużo:
  • podwórko przepełnione kurami, kaczkami czy indykami
  • zagroda kóz, owiec oraz królików,
  • zagroda z krową "Krystyną" i cielakiem "Zuzią",
  • magiczna, drewniana chata...

Jednak najważniejszą niespodzianką była przejażdżka konna. Prawie wszystkie małe "zuchy" z ochotą skorzystały z tej okazji.

Najbardziej podobało mi się jak jeździliśmy na koniach.

Ola Leszkiewicz

A mnie najbardziej podobało się jak karmiliśmy kury, jechaliśmy autokarem i wchodziliśmy do królików.

Andrzej Lichach

Dla mnie najciekawsze były konie.

Anna Podstawska

1 września 2011

Rozpoczęcie Roku Szkolnego 2011/2012
Pierwszy dzień w szkole, to jeden z najważniejszych dni w roku-szczególnie dla naszych najmłodszych uczniów. Na twarzach dzieci widać było niepewność, zdziwienie, jednak w większości - radość i zadowolenie, że nareszcie będzie można ciekawie i wesoło spędzać czas w gronie przyjaciół i kolegów. Przed nami wspólna praca. Życzę samych sukcesów i mam nadzieję, że uśmiech dzieci będzie nam towarzyszył przez cały rok!

Najbardziej podobał mi się Pan grający na skrzypcach.

Albert Dybowski

Najbardziej podobało mi się, że mogłam naśladować ruchy Pana grającego na skrzypcach. Wtedy było fanie.

Weronika Stańkowska

Najbardziej podobał mi się koncert.

Andrzej Lichacz

27 kwietnia 2012

Szkoła Tolerancji - warsztaty "Prawa małych i dużych".
27 kwietnia byliśmy w Domu Spotkań z Historią na warsztatach w ramach Szkoły Tolerancji.
Zajęcia prowadzone były na kanwie utworów literackich oraz elementów myśli pedagogicznej Janusza Korczaka. Dzieci uczyły się w ciekawy sposób rozwoju umiejętności współpracy i dialogu, a także okazywania empatii oraz szacunku dla drugiego człowieka.

Podobało mi się jak Pani opowiadała o Januszu Korczaku i jak czytała jego wiersze.

Julia Sosnowska

Podobało mi się jak rysowaliśmy plakaty.

Maja Herman

A mnie się podobało jak Pani czytała o prawach dziecka i jak rysowaliśmy.

Agnieszka Dąbkowska

27 marca 2012

Spotkanie z cyklu "W przyszłości chcę być..."
Dzisiaj w naszej szkole gościł prof. dr hab. Piotr Balcerowicz - orientalista, kulturoznawca i podróżnik, założyciel Stowarzyszenia Szkoły dla Pokoju.
Opowiedział nam o swoich wyprawach, przygodach jakie przeżył, zwyczajach i kulturach w odwiedzanych krajach.

Ciekawe było jak pan opowiadał, że obok jego samochodu wędrował lew. Bo fajnie by było widzieć lwa wędrującego koło siebie przez godzinę.

Karolina Niewczas

Podobało mi się jak pan opowiadał jak podróżował, jakie kraje odwiedził i o zwierzętach.

Oliwier Chmielewski

Podobała mi się opowieść o nosorożcach.

Helenka Wilimska

Pan opowiadał o dżungli to było bardzo ciekawe.

Marika Strupiechowska

23 marca 2012

Wycieczka do Muzeum Powstania Warszawskiego
W Sali Małego Powstańca w przyjaznej atmosferze i otoczeniu, wśród zabawek, gier i łamigłówek nawiązujących do wydarzeń z czasów II Wojny Światowej, odbyliśmy wspaniałe spotkanie z historią.
Po lekcji muzealnej pani przewodnik oprowadziła nas po wybranej części tego interesującego muzeum.

Podobał mi się Kubuś, Liberator i jak pani opowiadała o wojnie.

Oliwier Chmielewski

Podobały mi się zabawki, którymi bawiły się dzieci w czasie wojny i zdjęcia.

Angelina Apolinarska

Mnie podobał się czarny głaz, na którym były wyryte różne litery i jak przyłożyło się ucho można było usłyszeć dźwięki. Można było sobie wyobrazić, że to wojna.

Karolina Niewczas

Ciekawa była ściana z napisami i z nazwiskami powstańców i Liberator.

Olaf Rejewski

9 lutego 2012

Pokaz strojów ludowych.
9 lutego 2012 w naszej szkole gościliśmy babcię uczennicy Amelki Ryń, która w ciekawy sposób przedstawiła nam historię pochodzenia strojów ludowych połączoną z prezentacją multimedialną. Spotkanie wniosło nam dużo nowej i interesującej wiedzy.

Bardzo podobały mi się zdjęcia.

Marika Strupiechowska

Podobała mi się Amelka, bo była ładnie ubrana w strój ludowy.

Lena Rynkun-Werner

Podobały mi się kolorowanki i sama sobie się podobałam bo miałam ładny strój.

Amelia Ryń

Ładne były kolorowanki ze strojami ludowymi.

Kinga Milaniuk

13 stycznia 2012

Bal Karnawałowy
W styczniowy piątek odbył się w naszej szkole coroczny bal karnawałowy. Tego dnia, uczniowie wcielili się w najróżniejszych bajkowych bohaterów. Wspaniałe kolory strojów, fantazyjne makijaże, konkursy, zabawy i uśmiechnięte twarze dzieci stworzyły w PSP 114 wyjątkowy nastrój. Na tych, którzy zgłodnieli czekał bufet z zimnymi przekąskami.

Ten dzień był pełen emocji i radości!

12 grudnia 2011

Kiermasz Świąteczny.
W dniu 12 grudnia 2011 r. uczniowie naszej szkoły pod przewodnictwem nauczycieli i wychowawców przygotowali - z niezwykłym zaangażowaniem - Świąteczny Kiermasz Szkolny. Tegoroczny kiermasz był pełen wspaniałych rzeczy wykonanych własnoręcznie przez naszych uczniów oraz ich rodziców. Tradycyjnie były pyszne ciasta i ciasteczka, bombki, koraliki, kartki świąteczne, malowane koszulki, gliniane aniołki i ozdoby choinkowe, a także wróżby.

Uczniowie naszej klasy zrobili mikołajkowe pudełka, szopki bożonarodzeniowe oraz aniołki. Staś przyniósł zrobione przez siebie i mamę piernikowe zamki, a Oliwier pyszne czekoladowe babeczki.
Wszystkie przedmioty wystawione do sprzedaży cieszyły się ogromnym powodzeniem, a wśród najmłodszych dzieci powodzeniem cieszyła się loteria fantowa.

Zebrane pieniądze zostały przeznaczone na zakup pralki, odkurzacza i paczek świątecznych dla dzieci z Domu Dziecka.

25 listopada 2011

Wycieczka do Muzeum II Korpusu.
Byliśmy dzisiaj na bardzo ciekawej, "żywej" lekcji historii związanej z I oraz II Wojną Światową. Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy o tamtych czasach oraz sprzęcie wojskowym. Obejrzeliśmy bogate zbiory muzealne z eksponatami z czasów obu wojen. Mieliśmy możliwość wejścia do czołgu i na inne zabytkowe, wojskowe pojazdy. Strzelaliśmy do tarczy z karabinu na kulki, a także przeżyliśmy niesamowitą przejażdżkę 60-letnim samochodem wojskowym - było dużo śmiechu i okrzyków radości.
Odwiedziliśmy w lesie Pomnik Lotników Alianckich, którzy zginęli niedaleko tego miejsca lecąc z zaopatrzeniem dla powstańców w 1944 roku. Dyrektor muzeum pożegnał nas pokazem strzelania z oryginalnej XVIII wiecznej armaty.

Bardzo fajna była przejażdżka samochodem.

Marika Strupiechowska

Podobało mi się jak wchodziłam do czołgu i kręciłam działem.

Natalia Sander

Fajnie było jak strzelaliśmy z pistoletu.

Kinga Milaniuk

Mnie się podobało wszystko.

Maja Herman

A mnie się podobało w czołgu i armata.

Oliwier Chmielewski

9 listopada 2011

Ślubowanie Pierwszoklasistów!
To był dla Nas wyjątkowy dzień w szkole! Dziś odbyło się pasowanie na uczniów czyli ślubowanie Pierwszoklasistów. Już od rana nie mogliśmy doczekać się godziny 13.00, bo wtedy właśnie miało nastąpić to wspaniałe wydarzenie.
Wszyscy byliśmy odświętnie ubrani, strasznie zdenerwowani i podekscytowani tym co nas czeka... Wreszcie przyszła pora...
Pan Dyrektor krótkim przemówieniem rozpoczął ceremonię, a następnie ogromnym piórem pasował Nas na uczniów. Złożyliśmy uroczyste przyrzeczenie:

Ja uczeń I klasy Szkoły Podstawowej nr 114 w Warszawie przyrzekam:
  • pilnie i chętnie się uczyć oraz wzorowo zachowywać.
  • być dobrym uczniem w szkole, dzieckiem w rodzinie, kolegą w nauce i zabawie.
  • przestrzegać przyjętych na siebie obowiązków.
  • uczyć się miłości Ojczyzny i głosić jej piękno, wyrosnąć na godnego człowieka,
  • szanującego tradycje i dorobek kulturowy wielu pokoleń Polaków.

Otrzymaliśmy także tarcze szkoły, legitymacje, pyszne czekolady oraz granatowe, akademickie czapki.

Po uroczystym pasowaniu nasza klasa przedstawiła rodzicom i gościom wspaniały program artystyczny, który przygotowała pani Anna Matecka. Było dużo śmiechu i wzruszeń.
Ślubowanie zakończyło się słodką ucztą dla dzieci i gości.

Super było jak Pan Dyrektor dotykał piórem po głowie i fajne było to, że śpiewaliśmy "W kasztanowym mieście".

Lena Rynkun-Werner

Podobało mi się, że dostaliśmy odznakę i legitymację.

Amelia Ryń

Podobało mi się jak występowaliśmy i poczęstunek.

Karolina Niewczas

Podobało mi się jak rodzice się śmiali i jak Pan Dyrektor walił piórem po głowie.

Karolina Jagielak

13 października 2011

Spektakl w Teatrze "Baj"
Byliśmy dzisiaj na niecodziennym przedstawieniu w Teatrze "Baj". Spektakl nosił tytuł "Świat Garmanna", a powstał na podstawie książki norweskiego pisarza Stiana Hole.

Były to sceny z życia tytułowego bohatera, które podpowiadały jak pomóc dzieciom w oswajaniu się z problemami z jakimi spotykają się w swoim życiu: strachem, śmiercią bliskiej osoby czy przemocą.

Podobało mi się jak na scenie była chatka i padał deszcz.

Helena Wilimska

Ciekawe było jak była noc i aktorzy się całowali.

Kinga Milaniuk

Fajne było jak bliźniaczki bawiły się skakanką i jak Roy połykał ogień.

Karolina Niewczas

Nie podobało mi się jak Roy namawiał Garmanna, żeby zapalił zapałkę.

Amelia Ryń

30 września 2011

Folwark Bródnowski
30 września 2011 r. byliśmy na wycieczce w Folwarku Bródnowskim. Zapoznaliśmy się z warunkami życia kur, kaczek i indyków, odwiedziliśmy również zagrodę kóz, owiec oraz królików. Spotkaliśmy się z krową Krystyną i cielakiem Zuzią, pisaliśmy swoje imiona gęsim piórem i tuszem. Wspaniale bawiliśmy się na placu zabaw i jeździliśmy na koniach. Na zakończenie wycieczki dostaliśmy na pamiątkę znaczki przyjaciela zwierząt.

Podobała mi się wycieczka, bo mogłam zobaczyć króliki i nakarmić kury i inne ptaki.

Karolina Niewczas

Fajnie było jeździć na konikach i były fajne krówki.

Lena Rynkun-Werner

Podobały mi się kózki i plac zabaw.

Amelia Ryń

Podobała mi się jazda na konikach.

Angelina Apolinarska

1 września 2011

Uroczyste Rozpoczęcie Nowego Roku Szkolnego
1 września 2011 roku o godzinie 10.00 odbyło się uroczyste rozpoczęcie nowego roku szkolnego. Pani Dyrektor serdecznie powitała wszystkich uczniów, przedstawiła wychowawców poszczególnych klas i życzyła dzieciom radości i wytrwałości w zdobywaniu wiedzy.

Tradycyjnie powitanie nowego roku szkolnego umilił nam wspaniały koncert, tym razem, w wykonaniu światowej sławy skrzypka pana Sławomira Tomasika.
Po części oficjalnej odbyło się spotkanie z rodzicami, podczas którego został przedstawiony program wychowawczo-edukacyjny oraz sprawy organizacyjne naszej klasy.

19 kwietnia 2012

"Bezpieczniej z prądem"
19 kwietnia, w czwartkowy poranek wybraliśmy się na wycieczkę do Polskiej Grupy Energetycznej na lekcję pt. "Bezpieczniej z prądem". Najpierw obejrzeliśmy film, pokazujący jak nie należy postępować podczas korzystania z urządzeń elektrycznych. Następnie Panowie przedstawili prezentację dotyczącą pozyskiwania energii, jej źródeł, możliwości wytwarzania oraz różnych rodzajów elektrowni. Pod koniec wycieczki odbył się quiz! Dzieciaki bezbłędnie odpowiedziały na wszystkie pytania!

Dzisiejsza wyprawa do PGE była elektryzująca! Było ciekawie i zabawnie. Dowiedziałam się nareszcie, czym są te białe wiatraki przy drogach - to elektrownie wiatrowe! Prąd jest pożyteczny, ale trzeba z nim ostrożnie, bo może kopnąć!

Antonina Merecz

W czwartek pojechaliśmy na wycieczkę do PGE. Na wycieczce pan opowiadał o elektrowniach, widzieliśmy mapę, na której pokazane było, do jakich miejscowości dostarczają prąd. Oglądaliśmy film o tym, jak trzeba obsługiwać urządzenia elektryczne. Wycieczka bardzo mi się podobała.

Michał Szatkowski

27 marca 2012

W przyszłości chcę być...
Dzisiejszego dnia mieliśmy przyjemność gościć w naszej szkole podróżnika, pana Piotra Balcerowicza. Było to niezwykłe spotkanie. Podróżnik zdradził nam jak przygotować się do podróży, w jaki sposób poruszać się w nieznanych rejonach oraz co dobrego można zjeść w różnych częściach świata. Pan Piotr pięknie opowiedział o krajobrazach najciekawszych miejsc, jakie odwiedził.

Pan podróżnik mówił, że najlepiej podróżować samemu, można wtedy nawiązać wiele ciekawych kontaktów. Jako znawca dżungli mówił, że nie należy chodzić zbyt cicho, zwierzęta mogłyby się przestraszyć niespodziewanego gościa. Tego spotkania nigdy nie zapomnę.

Antonina Merecz

We wtorek odwiedził nas podróżnik, pan Piotr Balcerowicz. Opowiedział o swoich wyprawach. Zaimponowało mi, gdy pan powiedział, że zna aż 16 języków. Pan opowiadał, że podczas jednej z wypraw prowadził samochód i zobaczył, że metr od niego idzie lew. Opowieści bardzo mi się podobały.

Mikołaj Marciszewski

Do naszej szkoły przyszedł podróżnik. Dowiedziałem się, że Pustynia Sahara nie jest najgorętszą pustynią na świecie oraz że pan był w prawie we wszystkich krajach świata.

Bartek Cegieła

22 marca 2012

Teatr Roma
Dziś wybraliśmy się do teatru muzycznego Roma na musical pt "Aladyn".
Byliśmy pod wrażeniem przepięknej stylizacji. Wspaniałe stroje, wpadające w ucho piosenki oraz bajeczna sceneria olśniły całą widownię. Efekty specjalne i rewelacyjne oświetlenie uświetniły przedstawienie. Aktorzy opowiedzieli historię w cudowny i bajeczny sposób.

Było bardzo fajnie, gdy aktorzy lecieli na latającym dywanie nad publicznością. Podobały mi się efekty specjalne.

Aleksander Radoliński

Aladyn bardzo mi się podobał, był śmieszny. Najbardziej jednak podobał mi się Dżin. Cieszę się z wycieczki. Jeszcze chyba nigdy tak się nie bawiłem.

Łukasz Piętka

Przedstawienie bardzo mi się podobało. Najbardziej jednak zaciekawiła mnie postać Dżina.

Michał Szatkowski

9 lutego 2012

Pokaz strojów ludowych
W czwartek 9 lutego odbył się w naszej szkole pokaz strojów ludowych. Babcia Amelki z klasy I była tak miła i opowiedziała nam o charakterystycznych dla niektórych regionów Polski strojach oraz ich historii. Amelka wspaniale odnalazła się w roli modelki i świetnie zaprezentowała się w stroju łowickim.

Amelka była modelką, prezentowała stroje ludowe. Pokaz bardzo mi się podobał.

Ignacy Bombuy Izdebski

W czwartek była u nas pani, która prezentowała stroje regionalne. Pani miała rude włosy i była ubrana w góralski strój i miała ciupagę. Było bardzo fajnie.

Grzegorz Młodożeniec

Na prezentacji były stroje krakowskie. Nauczyłem się, że małżonki nosiły specjalny kapelusz, a starsze panie chustę na głowie.

Łukasz Piętka

13 stycznia 2012

Wielki Bal!
W styczniu odbył się długo oczekiwany bal karnawałowy. Pięknie ozdobiona sala, smakowity poczęstunek, liczne zabawy oraz konkursy z nagrodami wywołały ogromne uśmiechy na twarzach dzieci. Uczniowie bardzo chętnie zgłaszali się do poszczególnych konkurencji.

Bal rozpoczął pochód wszystkich dzieci w rytm muzyki do piosenki "Jedzie pociąg z daleka", by już po chwili każdy mógł zaprezentować swój wspaniały kostium.

Podczas karnawałowej zabawy dzieci miały okazję wziąć udział m.in. w konkursie "Jaka to melodia", tańcu z balonami czy wyścigu z piłeczką do tenisa. Nie mogło zabraknąć również wyboru królewskiej pary. Ponieważ dzieci tak dobrze bawiły się oraz tak rewelacyjnie tańczyły, postanowiliśmy wyróżnić wszystkich w konkursie na królową i króla balu.
Radość była olbrzymia!

22 grudnia 2011

Wigilia klasowa
22 grudnia 2011 urządziliśmy Klasową Wigilię. Wspólnie nakryliśmy do stołu, który wręcz uginał się od przeróżnych smakołyków. W tle rozbrzmiewały dźwięki kolęd. Było nastrojowo, odświętnie i rodzinnie. Złożyliśmy sobie życzenia, płynące z głębi naszych serc. Później zaśpiewaliśmy kilka kolęd i poczuliśmy atmosferę i magię zbliżających się Świąt.

12 grudnia 2011

Kiermasz Świąteczny
Na dzisiejszy kiermasz świąteczny czekaliśmy od dawna. Długo przygotowywaliśmy się do tego wydarzenia. Jak co roku włożyliśmy mnóstwo pracy w wykonanie świątecznych ozdób. Bardzo mocno zaangażowali się także nasi Rodzice, piekąc przeróżne pyszności: pierniczki, domki z piernika, pyszne czekoladowe grzybki czy szyszki z toffi.

Wszystkim udzielił się radosny nastrój. Każdy uczeń chętnie pełnił dyżur przy stoisku klasowym, dzielnie sprzedając klasowe wyroby. Uczniowie byli bardzo uradowani widząc ile pieniędzy udało im się zgromadzić dla dzieci z domu dziecka.

Było bardzo fajnie, zgromadziliśmy dużo. Było bardzo dużo ludzi, chętnie kupowali nasze rzeczy.

Grzegorz Młodożeniec

Kiermasz był bardzo fajny, udało nam się wszystko sprzedać.

Łukasz Piętka

Udało mi się kupić kilka fajnych rzeczy. Udzieliłem nawet wywiadu. Opowiadałem o moim domku z piernika.

Mikołaj Marciszewski

8 grudnia 2011

Muzeum Powstania Warszawskiego
Dzisiejszy poranek zwiastował podróż w czasie. Podróż w czasy II Wojny Światowej. Na tą żywą lekcję historii wybraliśmy się do Muzeum Powstania Warszawskiego. Dzieci były zafascynowane ogromnym gmachem, który gromadził skarby przeszłości. Pani przewodnik w bardzo zajmujący sposób opowiedziała nam o wydarzeniach z czasów II Wojny Światowej i Powstania Warszawskiego. Dzieci mogły dotykać eksponatów broni, mogły także wejść do bunkra oraz przejść kanałami. Ogromne wrażenie zrobiły na dzieciach dźwięki dochodzące z serca muzeum, wystrzały, dźwięki nadjeżdżających czołgów oraz bicie serc małych Powstańców.

Pani Przewodnik opowiedziała nam historię bohaterskich czynów Warszawiaków, podobał mi się duży samolot. Było tam bardzo dużo eksponatów broni. To zrobiło na mnie duże wrażenie.

Aleksander Radoliński

Najfajniejsze były modele samolotów i czołg "Kubuś".

Ryś Rogacz

Podobało mi się jak chodziliśmy po kanałach. Czasami było słychać bombardowanie. Wycieczka bardzo mi się podobała.

Ignacy Bombuy

6 grudnia 2011

Mikołajki
Dziś rozpoczął się długo oczekiwany dzień - Mikołajki. Wspólnie z klasą III zorganizowaliśmy spotkanie mikołajkowe. Pod choinką czekała na uczniów góra wspaniale opakowanych prezentów. Dzieci z niecierpliwością oczekiwały na swoją kolej. Warto było jednak chwilę poczekać, aby ujrzeć tak piękne i promienne uśmiechy.

Cieszę się bardzo z auta, które dostałem. Było bardzo fajnie.

Bartek Cegieła

Było bardzo fajnie, prawie nikomu nie było przykro z powodu nietrafionego prezentu. Ja dostałem fajną poduszkę euro 2012 i kalendarz sportowy.

Ignacy Bombuy

25 listopada 2011

Muzeum II Korpusu Polskiego.
Wybraliśmy się dziś na wycieczkę, mającą przenieść nas w niesamowity świat historii. Już samo miejsce, w którym zlokalizowane jest Muzeum II Korpusu Polskiego w Józefowie pozwaliło poczuć nam klimat wojenny. Pośród lasów odnaleźliśmy obóz wojenny prowadzony przez pasjonatów historii. Przywitało nas czterech żołnierzy. Gdzie okiem nie sięgnąć można było dostrzec rzeczy z przeszłości. Na dzieci czekało mnóstwo atrakcji: zwiedzanie czołgu oraz obsługa działa, obsługa armat, strzelanie do celu, przejażdżka samochodem terenowym, pisanie na starodawnej maszynie do pisania. Tło dla tych atrakcji stanowiły zajmująco opowiedziane wydarzenia II Wojny Światowej.

Podobało mi się, gdy pan pokazywał nam pistolety. Byłem zachwycony wystrzałem z armaty. Duże wrażenie zrobił na mnie pomnik lotnika.

Alek Radoliński

Byłam w czołgu. Kupiłam sobie na pamiątkę maskę przeciwgazową.

Wanda Osiecka

Zanim weszliśmy do czołgu oglądaliśmy broń, każdy mógł wziąć karabin do ręki. Potem strzelaliśmy do celu. Dowiedzieliśmy się, że Polacy nosili niemieckie mundury. Żeby nie byli uznani za Niemców odpruwali niemieckie orzełki i flagi. To była fajna wycieczka.

Karolina Sieradzan

13 października 2011

Teatr Baj
13 października wybraliśmy się do teatru Baj, aby obejrzeć spektakl pt "Świat Garmanna". Ukazuje on delikatny, pełen emocji świat dziecka. Główny bohater stawia wiele pytań, na które dorośli często nie potrafią odpowiedzieć. Garmann ukazuje również swoje lęki, problemy i oczekiwania. W świecie dorosłych pomaga mu się odnaleźć jego sąsiad. Pan Znaczek to starszy, samotny mężczyzna, który towarzyszy Garmanowi w zdobywaniu nowych doświadczeń oraz pomaga przezwyciężyć jego słabości.

Najbardziej podobała mi się scena, w której pojawiły się zabawne babcie z wózkami.

Zosia Płóciennik

Sztuka bardzo mi się podobała, aktorzy występowali w bardzo kolorowych strojach, podobała mi się wspaniała muzyka.

Alek Radoliński

Podobało mi się widowisko w teatrze, scena pocałunku była wesoła i wyglądała jak prawdziwa.

Oliwier Kruszyński

30 września 2011

Folwark Bródnowski
Tego pięknego dnia wybraliśmy się na Folwark Bródnowski. Na dzieci czekało mnóstwo atrakcji. Uczniowie zobaczyli różne zwierzęta hodowlane, mogli wejść do zagród oraz samodzielnie je karmić. Na dzieci czekała także przejażdżka konna, zabawa na placu rozrywki, oraz rysowanie gęsim piórem z atramentem. Pogoda wyjątkowo nam dopisała, wszyscy świetnie się bawili!

Dowiedziałem się, że krowy mają długi język i 4 żołądki.

Łukasz Piętka

Podczas wycieczki jeden z królików mnie ugryzł. Poza tym wycieczka była bardzo ciekawa i zrobiłem wiele zdjęć.

Mikołaj Marciszewski

Najfajniejsze były gęsi, jadły mi prosto z ręki!

Bartek Faber

1 września 2011

Rozpoczęcie Roku Szkolnego
W dniu dzisiejszym odbyła się uroczystość rozpoczęcia roku szkolnego 2011/2012. Dla wszystkich dzieci było to wielkie wydarzenie. Z zapałem i entuzjazmem wkroczyli dziś w nowy rok szkolny. Po powitaniu Pani Dyrektor na dzieci czekała niespodzianka - koncert wybitnego skrzypka Sławomira Tomasika. Uczniowie byli bardzo poruszeni piękną muzyką oraz interpretacją utworów wykonanych przez Pana Sławomira. Po części oficjalnej odbyły się zebrania w klasach oraz pyszny poczęstunek.

Koncert był bardzo fajny. Skrzypek podczas gry robił wiele śmiesznych min.

Bartek Cegieła

Razem z Bartkiem naśladowaliśmy gesty i miny skrzypka i udawaliśmy, że też umiemy tak grać.

Michał Szatkowski

19 kwietnia 2012

Wycieczka do PGE
19 kwietnia 2012 wybraliśmy się na wycieczkę do Polskiej Grupy Energetycznej (PGE) - jednej z największych firm energetycznych w Polsce. Podczas tej wizyty wysłuchaliśmy bardzo ciekawej lekcji pt. "Prąd - mój przyjaciel". Poznaliśmy różne zagrożenia i niebezpieczeństwa związane z niewłaściwym korzystaniem z urządzeń elektrycznych. Dowiedzieliśmy się wiele na temat działalności PGE oraz poszerzyliśmy naszą dotychczasową wiedzę dotyczącą energii elektrycznej. To spotkanie było ciekawe i skłoniło nas do wielu refleksji.

Wycieczka była interesująca, dowiedzieliśmy się wielu ważnych rzeczy na temat Polskiej Grupy Energetycznej. To największa spółka decydująca o bezpieczeństwie kraju. Zajmuje się dostarczaniem i produkcją energii elektrycznej. PGE dostarcza energię do ponad 5 milionów domów, firm i przedsiębiorstw!

Kacper Chmielewski

Podczas naszej wycieczki do PGE dowiedziałam się jakie są i jak działają elektrownie, oraz ile ich jest i gdzie są. "Elektronek" - tak nazywał się filmowy bohater przestrzegał nas przed niebezpiecznymi zachowaniami. Film, który mieliśmy okazję zobaczyć podczas prezentacji multimedialnej był bardzo ciekawy. Na koniec naszego pobytu dostaliśmy drobne upominki. Uważam, że wycieczka była interesująca.

Weronika Słodkowska

Wycieczka do PGE była ciekawa i zdobytą wiedzę na pewno będę wykorzystywać. Na pamiątkę dostaliśmy lornetki, kredki i kołatki. To wyjście podobało mi się.

Kacper Żołądkowski

27 marca 2012

"W przyszłości chcę być..."
27 marca 2012 roku w PSP 114 odbyło się spotkanie z filozofem, orientalistą i kulturoznawcą prof. dr hab. Piotrem Balcerowiczem. Wraz z naszym wyjątkowym gościem wybraliśmy się w najdalsze zakątki świata. Wysłuchaliśmy niesamowitych opowieści podróżniczych, które zachwyciły nas nie tylko bogactwem szczegółów, ale i wyrażały pasje samego autora. To spotkanie wywarło na nas ogromne wrażenie. Myślę, że w wielu rozbudziło zainteresowanie dalekimi podróżami.

Pan Piotr Balcerowicz opowiadał nam o swoich podróżach i przygodach. Zwiedził wiele krajów m.in. Afganistan, Chiny, Afrykę , Indie, Tajlandię. Najczęściej na swoje wyprawy wyjeżdża sam, ale ma wielu przyjaciół na całym świecie. Pan Piotr jest wegetarianinem i najbardziej smakuje mu kuchnia: indyjska, tajska i chińska. Jego nowym celem podróży jest Albania. Pan Balcerowicz jest też autorem wielu książek i założycielem Stowarzyszenia "Szkoła dla Pokoju", którego celem jest budowa szkół w biedniejszych krajach. Bardzo podobały mi się wszystkie historie opowiedziane przez naszego gościa, a zwłaszcza bliskie spotkanie z lwem w Afryce.
Myślę, że bycie podróżnikiem jest ciekawe i chciałbym być nim w przyszłości.

Kacper Żołądkowski

Pan Piotr Balcerowicz opowiadał nam w jakich krajach był, ile języków zna i jakie potrawy mu najbardziej smakowały. To spotkanie było bardzo ciekawe i dowiedziałam się jak należy zachowywać się w pobliżu niebezpiecznego zwierzęcia.

Weronika Słodkowska

Pan profesor opowiadał nam o różnych sposobach podróżowania, przetrwania w trudnych warunkach i pasji zwiedzania. Zaskoczyło mnie, że zna aż 16 języków obcych! To spotkanie było bardzo udane. Chciałabym, aby pan Balcerowicz odwiedził nas ponownie.

Julia Wilczyńska

22 marca 2012

PSP 114 w Teatrze Roma
22 marca 2012 wybraliśmy się do Teatru Muzycznego Roma na przedstawienie pt. "Aladyn JR" w wersji Disneya. Ścieżka dźwiękowa filmu jak i główna piosenka (A Whole New Word ) otrzymały Oskara za najlepszą muzykę.

Piękna księżniczka Jasmina wymyka się z pałacu gdzie poznaje Aladyna i tak zaczyna się ta wspaniała i pełna przygód opowieść o przyjaźni, miłości, zaufaniu. Jest to musical, obok którego nie przechodzi się obojętnie, a do tego cudowne dekoracje, efekty specjale czynią chwile tam spędzone niezapomnianymi. W Teatrze Roma marzenia się spełniają!

Przedstawienie bardzo mi się podobało, a największe wrażenie zrobiły na mnie efekty specjalne np. granat hukowy czy "latający dywan". Aladyn wspinał się na linie do samego sufitu, latający dywan płynął nad widownią, unosząc księżniczkę, a Dżin wydostał się z lampy i na naszych oczach robił się coraz większy. Całe przedstawienie mieniło się kolorami. Chciałbym częściej oglądać takie przedstawienia.

Kacper Chmielewski

"Aladyn" to widowisko na podstawie popularnej baśni. To historia o biednym chłopcu, który zakochuje się w księżniczce. Jego uczucie skazane byłoby na porażkę, ale pomaga mu Dżin dzięki, któremu wszystko dobrze się kończy. W przedstawieniu pojawiają się również reporterzy telewizyjni, którzy opowiadają nam historię Aladyna. Spektakl bardzo mi się podobał i będę zachęcał innych, żeby się na niego wybrali.

Kacper Żołądkowski

W przedstawieniu najbardziej podobała mi się postać Dżina. Był on bardzo śmieszny. Ten spektakl zaskoczył mnie ilością efektów specjalnych, barwnymi kostiumami oraz niezwykłą scenografią. Sam teatr jako budynek podobał mi się, szczególnie piękne czerwone ściany. Musical pt. "Aladyn" na długo pozostanie w mojej pamięci.

Karol Kijanowski

9 lutego 2012

Pokaz strojów ludowych
9 lutego 2012 w naszej szkole odbył się pokaz strojów ludowych połączony z prezentacją multimedialną. Dowiedzieliśmy się wiele na temat historii pochodzenia strojów regionalnych oraz poznaliśmy obyczaje ludowe z różnych zakątków Polski. Spotkanie przebiegało w bardzo miłej i inspirującej atmosferze.

W czwartek odwiedziła nas babcia Amelki. W ciekawy sposób zaprezentowała nam stroje ludowe. Najbardziej podobał mi się strój łowicki dla kobiet. Składał się z bawełnianej koszuli, różnobarwnej, marszczonej spódnicy obszywanej u dołu szeroką aksamitką z wyhaftowanymi kwiatami. Były też pasiaste zapaski i chusty na głowę w kwiaty. Dowiedziałam się, że dawniej tkaniny wyrabiano samodzielnie. Uważam, że strój łowicki jest najładniejszy i bardzo reprezentacyjny. Pokaz bardzo mi się podobał.

Julia Wilczyńska

Z całej prezentacji najbardziej przypadł mi do gustu strój krakowski męski, który jest bogaty i kolorowy. Pawie pióra w czapce i czarne ze stalowymi podkówkami buty to najfajniejsze elementy tego stroju.

Karol Kijanowski

Cały pokaz wszystkich strojów i historie z nimi związane były bardzo ciekawe. Dowiedziałem się, jak i z czego robiono kiedyś ubrania. Na koniec pani rozdała kolorowanki tematyczne.

Kacper Chmielewski

13 stycznia 2012

Bal Karnawałowy
13 stycznia 2012 w ostatni dzień przed feriami w naszej szkole odbył się Bal Karnawałowy. Wszyscy byliśmy bardzo podekscytowani przygotowaniami do balu, wspólnie dekorowaliśmy salę i mieliśmy przy tym dużo frajdy. Kiedy wreszcie odbył się długo oczekiwany bal, uczniowie uczestniczyli w różnych zabawach i licznych konkursach.
Było wesoło i wszystkim dopisywał świetny humor.

Przebrałam się za księżniczkę, ponieważ podoba mi się świat bajek, w którym wszystkie historie kończą się szczęśliwie. Podczas balu było dużo fajnych konkursów, najciekawszy był moim zdaniem ten, w którym dzieci miały za zadanie donieść na czas piłeczkę do tenisa stołowego.

Ola Dąbkowska

Długo się zastanawiałem za kogo się przebrać. W końcu zdecydowałem, że zostanę Lord Vaderem, ponieważ to moja ulubiona postać z filmu. Razem z kolegą świetnie się bawiliśmy. Szkoda ,że następny bal dopiero za rok.

Gabriel Cegieła

Najbardziej podobał mi się taniec z balonami, było zabawnie i śmiesznie podczas tego konkursu. Quizy muzyczne też były bardzo ciekawe.

Karol Kijanowski

12 grudnia 2011

Kiermasz Świąteczny
12 grudnia odbył się w naszej szkole, zgodnie z grudniową tradycją, Kiermasz Świąteczny. Wszystkie klasy stanęły na wysokości zadania i wspólnie przygotowały to wielkie wydarzenie. Pięknie zasłane obrusem stoły uginały się od najróżniejszych smakołyków, ciast, ciasteczek, pierników, świątecznych dekoracji i artykułów. Ręcznie robiona biżuteria miała też swoich zwolenników. Niemałą atrakcją okazał się kącik wróżb. Wiele osób chciało poznać swoją przyszłość w nadchodzącym roku. Loteria fantowa była strzałem w dziesiątkę i zyskała bardzo dużo fanów.

Dzięki wspólnym wysiłkom cel kiermaszu został osiągnięty. Zebrane fundusze zostaną przekazane na Dom Dziecka w Walendowie.

Kiermasz Świąteczny to bardzo fajna tradycja w naszej szkole. Warto jest zrobić coś dla innych. Lubię te wszystkie przygotowania, kiedy sami robimy jakąś rzecz i później możemy to kupić. Dla mnie najfajniejsza okazała się loteria fantowa - wylosowałam 2 pudełka i uroczego pluszaka.

Ola Dąbkowska

Najbardziej na kiermaszu podobało mi się to, że mogłam wspólnie z koleżankami sprzedawać, to co wcześniej przygotowywaliśmy razem z klasą. Kupiłam swoją bombkę, kolczyki w kształcie kwiatków i ciastko. Pod koniec zdecydowałam się i odwiedziłam wróżkę. Dowiedziałam się, co oznacza moje imię. Kiermasz był bardzo ciekawy i fajne rzeczy można było na nim kupić. Pieniądze zebrane z tej akcji są przeznaczane zawsze dla najbardziej potrzebujących.

Julia Wilczyńska

6 grudnia 2011

Mikołajki
6 grudnia w Dniu Świętego Mikołaja, gdy rano przyszliśmy do szkoły, czekała na nas miła niespodzianka. Otóż prawdziwy Mikołaj rozdawał przepyszne łakocie i słodycze. Później w otoczeniu świątecznych dekoracji urządziliśmy klasowe Mikołajki.
Były prezenty, wielka radość i wielkie emocje. Żałujemy tylko, że Mikołaj nie odwiedza nas częściej. No, cóż - do zobaczenia w przyszłym roku, drogi Mikołaju!

6 grudnia to mój ulubiony dzień. Tego dnia nie mogłem doczekać się pójścia do szkoły. Cały czas zastanawiałem się, co też przyniesie mi Święty Mikołaj. Gdy rozpakowałem swój prezent bardzo się ucieszyłem, ponieważ dostałem to, co chciałem. Razem z kolegami bawiliśmy się i miło spędziliśmy ten czas.

Karol Kijanowski

Jak tylko przyszłam do szkoły od razu zapytałam, kiedy będziemy wręczać sobie prezenty. Nie mogłam się doczekać tej chwili, ogarnęła mnie wielka ciekawość. Prezent podobał mi się - Mikołaj spisał się na medal.

Julia Wilczyńska

1 grudnia 2011

Muzeum Powstania Warszawskiego
Wyjście do Muzeum Powstania Warszawskiego okazało się być dla nas niezapomnianym przeżyciem oraz nietypową lekcją historii. Naszą podróż do roku 1944 rozpoczęliśmy w Sali Małego Powstańca. Tam w otoczeniu zabawek, gier i innych eksponatów poznaliśmy historię Powstania Warszawskiego - jego sens oraz istotę. Zarówno aranżacja wnętrza, jak i efekty wizualno-dźwiękowe przybliżyły nam powstańczą rzeczywistość oraz oddały klimat ówczesnej Warszawy.

Lekcja muzealna pt. "Jak zostałem Powstańcem?" okazała się bardzo interesująca. Nie tylko wysłuchaliśmy ciekawego wykładu połączonego z prezentacją, ale mogliśmy wziąć udział w rozwiązywaniu rebusów, zagadek oraz wykonać swoją pracę plastyczną. Dzięki temu poznaliśmy i poczuliśmy klimat Powstania Warszawskiego.

W muzeum było wiele sal do zwiedzania, a w każdej mnóstwo eksponatów z czasów wojny. Były wśród nich: mundury, stare listy, zdjęcia, ale najbardziej zainteresowała mnie flaga Polska. Została dobrze zachowana, choć była bardzo brudna. Przykuła moją uwagę, ponieważ od razu pomyślałam, że musiała powiewać na polu bitwy. Moim zdaniem wojna to najgłupsza rzecz wymyślona przez człowieka ponieważ przynosi ze sobą ból, cierpienie i przede wszystkim wielkie straty. W muzeum dowiedziałam się wiele ciekawych rzeczy na przykład czym była godzina "W". Wycieczka bardzo mi się podobała.

Ola Dąbkowska

Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy od lekcji muzealnej. Pani przewodnik bardzo ciekawie przedstawiła nam historię Powstania Warszawskiego, a następnie oprowadziła po muzeum. Widzieliśmy m.in. opaski polskie, stare drukarki, mundury oraz "Serce Muzeum", w którym słychać bicie serca oraz odgłosy wojny. Bardzo mi się podobało, to była jedna z lepszych wycieczek.

Weronika Słodkowska

Podczas tej wycieczki dowiedziałem się wiele różnych rzeczy na temat Powstania Warszawskiego. Wiem już co to okupacja oraz konspiracja i godzina "W". Uważam, że wycieczka była ciekawa i pouczająca.

Kacper Chmielewski

25 listopada

Muzeum II Korpusu w Józefowie.
25 listopada wybraliśmy się do Muzeum Historycznego II Korpusu w Józefowie. Podczas tej wycieczki obejrzeliśmy mnóstwo przedmiotów, eksponatów związanych z historią tej wielkiej jednostki wojskowej, jak też innych jednostek m.in. z okresu II Wojny Światowej.
Zaoferowano nam atrakcje, które niewątpliwie na długo pozostaną w naszej pamięci, jak np. przejazd zabytkowym pojazdem na wzgórze do Pomnika Lotników Alianckich. Mieliśmy również możliwość zapoznać się z różnego rodzaju historycznym sprzętem militarnym.
"Żywa lekcja historii" okazała się strzałem w dziesiątkę, byliśmy pod wielkim wrażeniem wspaniałych ruchomych zabytków i artefaktów. A dodatkowym niezapomnianym przeżyciem okazały się zajęcia strzeleckie.

W Muzeum II Korpusu bardzo mi się podobało. Na początku myślałam, że lekcja w muzeum nie będzie ciekawa, ale pomyliłam się. Była bardzo interesująca. Jechaliśmy wojskowym samochodem i przez chwilę poczuliśmy się jak prawdziwi żołnierze. To było niesamowite doświadczenie.

Maja Regulska

Byłam w prawdziwym czołgu i nakładałam specjalną czapkę, która służyła m.in. do tego, aby w czołgu nie było głośno. Zwiedzaliśmy różne sale, w których było bardzo dużo ciekawych eksponatów. Mogłam dotykać różną broń z tamtych czasów i nawet rozbrojony granat. Strzelałam z pistoletu i trafiłam 3 razy na 3 strzały. Najbardziej podobała mi się przejażdżka samochodem wojskowym. Ta wycieczka była bardzo ciekawa. Zapamiętam ją do końca życia.

Ola Mazurczyk

Bardzo podobało mi się jak strzelaliśmy do tarczy i jak wchodziliśmy do czołgu. Mogliśmy poruszać prawdziwą armatą. Pod koniec wycieczki pan wystrzelił z tej armaty. Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Była to jedna z moich najciekawszych wycieczek.

Kacper Chmielewski

13 października 2011

Wyjście do teatru Baj
13.10.2011 wybraliśmy się do teatru Baj na przedstawienie pt. "Świat Garmanna" w reżyserii Ewy Piotrowskiej. Jest to ciepła, pełna humoru, momentami wzruszająca opowieść o 6-letnim chłopcu, który poszukuje odpowiedzi na nurtujące go pytania. Współczesne kostiumy, subtelna scenografia, układy choreograficzne, pełna emocji muzyka współczesnego norweskiego kompozytora Filipa Sande wpływają na odbiór oraz wartość tego przedstawienia.

Świat Garmanna to świat, z którego wyrastamy, odnajdujemy w nim podobne problemy, stawiamy czoło prawie identycznym wyzwaniom oraz budujemy własną tożsamość - to przede wszystkim problemy bliskie każdemu dziecku. Świat Garmanna to mój, twój, nasz świat, który skłania nas do wielu refleksji oraz dialogu z samym sobą.

Główny bohater ma na imię Garmann. W szkole poznał kolegę, który miał dużo złych pomysłów; strzelał z procy, bawił się ogniem, był niemiły i okrutny. Kolega ten namawiał go, żeby spróbował być połykaczem ognia. Niestety Garmann uległ namowom złego kolegi i wywołał pożar. Uważam, że morał z tego jest taki, że nie należy słuchać gdy ktoś nam źle doradza i zawsze trzeba umieć powiedzieć nie. Spektakl ten podobał mi się.

Karol Kilanowski

Spektakl przedstawiał świat Garmanna - jego troski, radości i przyjaźnie. Głównego bohatera poznajemy w sytuacji gdy idzie pierwszy raz do szkoły i kończy się jego beztroskie dzieciństwo. Najbardziej zapamiętałem ten fragment przedstawienia kiedy jego kolega wykorzystał go do podpalenia domu. Moim zdaniem nie należy przyjaźnić się z takimi osobami i mieć swoje zdanie w każdej sytuacji.

Kacper Chmielewski

"Świat Garmanna" to świetna sztuka, opowiada o chłopcu w naszym wieku, który zadawał dużo pytań. Muszę powiedzieć, że podobne pytania ja również zadawałam swoim rodzicom. Przedstawienie było interesujące ponieważ poruszało tematy bliskie nam dzieciom. Często napotykamy się na podobne problemy jak Garmann.

Ola Mazurczyk

28 - 30 września 2011

Magiczny Kazimierz nad Wisłą
28 września 2011 wybraliśmy się na trzydniową wycieczkę, podczas której odkrywaliśmy uroki Kazimierza, Puław, Janowca oraz Nałęczowa. Pierwszego dnia zwiedzaliśmy kompleks pałacowo -parkowy oraz Muzeum Czartoryskich w Puławach. Dzięki ciekawym opowieściom pana przewodnika mogliśmy poczuć atmosferę miejsc, w którym byliśmy, oraz zapoznać się z historią, zabytkami oraz legendami.

Kolejny dzień -to kolejna atrakcja, podczas której podziwialiśmy przepiękny Kazimierz Dolny. Urzekły nas niepowtarzalne kazimierskie wzgórza, wąwozy - tereny gdzie można znaleźć wiele cennych gatunków fauny i flory. Pełen gwaru Rynek, oraz cudowne kamienice pozwoliły nam poczuć magię i baśniowy wizerunek miasta.
Rejs statkiem po Wiśle oraz spacer nadwiślańskim bulwarem dostarczył nam niezapomnianych wrażeń. Warto również wspomnieć o pobycie w Muzeum Przyrodniczym, w którym ekspozycje ukazują tajemnice wymarłego świata sprzed 65 mln lat.

Kolejnym punktem naszej wycieczki był Janowiec, w którym mogliśmy zapoznać się z malowniczymi ruinami zamku oraz zwiedzić muzeum. Na koniec zatrzymaliśmy się w Nałęczowie, w którym odkryliśmy uroki parku zdrojowego, uzdrowiska oraz muzeum Stefana Żeromskiego.

Wycieczka ta niewątpliwie pozostanie w naszej pamięci jako ciekawa, pełna interesujących wydarzeń, przygód i wyzwań.

Ostatni dzień był dla mnie najfajniejszy, ponieważ zwiedzaliśmy zamek w Janowcu oraz uzdrowisko i park zdrojowy w Nałęczowie, a także muzeum Stefana Żeromskiego. Miejsca, które w tym dniu odwiedziliśmy uważam za najpiękniejsze, i na długo pozostaną w mojej pamięci. Wycieczka była wspaniała pod każdym względem.

Ola Dąbkowska

Uważam, że wycieczka była udana. Podobał mi się bogaty program zwiedzania, dzięki któremu mogłam dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy, poznać nowe miejsca i zabrać ze sobą miłe wspomnienia.

Maja Regulska

Najbardziej spodobał mi się Nałęczów (uzdrowisko i park). Chciałbym jeszcze raz tam pojechać, by móc podziwiać piękny park, alejki pełne drzew oraz fontannę.

Karol Kilanowski

1 września 2011

Rozpoczęcie Roku Szkolnego
1 września w piękny, słoneczny dzień nasi uczniowie powitali nowy rok szkolny 2011/ 2012. Wydarzenie to uświetnił występ wybitnego skrzypka - Sławomira Tomasika. Koncert ten okazał się niesamowitym przeżyciem. Można śmiało powiedzieć, że był swego rodzaju prawdziwą "ucztą muzyczną", która z pewnością na długo zostanie w naszej pamięci. Po części artystycznej uczniowie wraz z rodzicami udali się do swoich klas na spotkanie z wychowawcami.

Życzymy naszym uczniom samych sukcesów i niegasnącego zapału do nauki w tym nowym roku!

27 marca 2012

Spotkanie z cyklu "W przyszłości chcę być..."
Dnia 27 marca 2012r. nasza szkoła gościła wybitnego człowieka - profesora doktora habilitowanego Pana Piotra Balcerowicza - podróżnika, filozofa, orientalistę i kulturoznawcę, który swoje zamiłowanie do poznawania różnorodności świata łączy z pracą naukową w Uniwersytecie Warszawskim. Podczas godzinnego wykładu dzieci miały okazję wyruszyć z tym niezwykłym przewodnikiem w najdalsze zakątki naszego globu, by wśród szczegółów licznych, fascynujących opowieści natrafić na ślad egzotycznej przygody.

We wtorek, 27 marca 2012r. naszą szkołę odwiedził Pan Piotr Balcerowicz - podróżnik, profesor i filozof. To bardzo interesujący człowiek. Opowiadał wiele ciekawych rzeczy, które przeżył zwiedzając świat. Przekazywał nam informacje o kulturach innych narodów, ludziach, zwierzętach, a nawet potrawach jakie występują w różnych częściach świata. Pan Piotr przejechał prawie całą kulę ziemską. Zwiedził większość krajów europejskich, afrykańskich i prawie całą Azję - Mongolię, Nepal, Japonię oraz Afganistan, gdy trwała tam wojna. Mówił nam, że jego ulubioną podróżą była wyprawa do Indii. Opowiadał też o swojej przygodzie z nosorożcem. Wyznał, że woli zwiedzać w pojedynkę, a jego ulubioną kuchnią jest indyjska, tajska i japońska. Pan profesor ma też wielu przyjaciół z różnych stron świata. Zadziwiający dla mnie był fakt, że zna on aż szesnaście języków.

Odwiedziny Pana Balcerowicza w naszej szkole bardzo mi się podobały. Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy o krajach, które odwiedził. Mam nadzieję, że Pan profesor jeszcze kiedyś przyjedzie do nas i będzie opowiadać o kolejnych przygodach, które przeżył zwiedzając świat.

Kasia Nawrot

To spotkanie trwało godzinę, ale nie nudziłam się na nim nawet przez chwilę, ponieważ wszystko to, o czym opowiadał nas gość było bardzo ciekawe. Też chciałabym zwiedzić kilka tych miejsc, o których była mowa.

Natalia Ryfińska

...Szczególnie zdziwiła mnie jego znajomość tak wielu języków. Duże wrażenie zrobiła również na mnie niebezpieczna przygoda, gdy wraz ze swoim przewodnikiem musiał stać w bezruchu przez kilkanaście minut, gdyż napotkał na swej drodze groźnego nosorożca. Spotkanie bardzo mi się podobało. Dowiedziałem się wielu rzeczy na temat małych, azjatyckich krajów. Mam nadzieję, że naszą szkołę będą odwiedzać tak ciekawi ludzie jak Pan Piotr Balcerowicz.

Dawid Łojek

21 marca 2012

Wycieczka do Muzeum Powstania Warszawskiego
W marcu po raz kolejny uczniowie naszej szkoły mieli okazję odwiedzić Muzeum Powstania Warszawskiego, którego działalność edukacyjna w niezwykle ciekawy i barwny sposób pomaga najmłodszym poznać i zrozumieć dramatyczną historię wojenną Warszawy i jej mieszkańców. Te niecodzienne lekcje dostarczają dzieciom wielu wrażeń poprzez liczne gry i zadania mające na celu ułatwienie odbioru omawianych treści. Zwiedzanie ekspozycji jest fascynującą wyprawą w przeszłość pełną bohaterskiej walki o honor i wolność.

W dniu 23 marca pojechaliśmy z całą klasą do Muzeum Powstania Warszawskiego. Na początku poszliśmy do Sali Małego Powstańca. Tam pani przewodnik opowiedziała nam wiele ciekawych rzeczy o historii Polski. Dowiedzieliśmy się kiedy wybuchła wojna i kiedy rozpoczęło się powstanie. Zrozumieliśmy czym była okupacja i konspiracja. Później dostaliśmy małe rebusy i mieliśmy je rozwiązać. Podczas zwiedzania Muzeum zobaczyliśmy starą drukarnię, mundury żołnierzy i sanitariuszy. Słyszeliśmy też odgłosy spadających bomb, nadlatujących samolotów i krzyki przerażonych ludzi. Na zakończenie znowu poszliśmy do Sali Małego Powstańca i zrobiliśmy sobie biało-czerwone opaski ze znakiem Polski Walczącej. Wycieczka bardzo mi się podobała i mam nadzieję, że pojadę tam jeszcze raz.

Kasia Nawrot

Na tych zajęciach dużo się dowiedziałam. Podobało mi się wszystko, ale było mi przykro, że tylu ludzi zginęło. Następnym razem chciałabym pójść do tego Muzeum z moją niewidomą sąsiadką, która pamięta czasy Powstania Warszawskiego.

Jagoda Furmańczyk

To były bardzo ciekawe zajęcia. Trwały ponad godzinę i dostarczyły nam wielu interesujących informacji. Najbardziej podobało mi się 'serce Muzeum'. Jest to ściana, na której wyryte są daty poszczególnych dni Powstania Warszawskiego. Wydobywają się z niej odgłosy wybuchów oraz syren alarmowych. W trakcie zajęć obejrzeliśmy prawie całe Muzeum. Chciałbym kiedyś jeszcze raz tam pojechać.

Jakub Piasecki

23 lutego 2012

Muzeum Kolejnictwa
Dnia 23 lutego wybraliśmy się na lekcję muzealną z zakresu historii kolejnictwa. Gościliśmy w budynku byłego Dworca PKP Warszawa Główna Osobowa, gdzie obecnie mieści się Muzeum. Zwiedzaliśmy niezwykle bogatą ekspozycję modeli kolejowych w salach wystawowych, a także mieliśmy okazję obejrzeć zabytkowy tabor w skansenie. Pani przewodnik w interesujący sposób przybliżyła nam wiele zaskakujących i ciekawych szczegółów dotyczących zaprezentowanych eksponatów.

Zwiedzanie zaczęliśmy od ruchomej makiety, na której zwinnie poruszały się miniatury pociągów. Następnie zwiedziliśmy pojazdy szynowe z XV wieku. Niektóre z tych pojazdów przypominały dyliżansy. Potem przeszliśmy do maszyn, które nieco bardziej przypominały parowozy. Pierwsze z nich powstały dopiero w XIX wieku. Dowiedziałem się, że kolej to najstarszy środek transportu. Najbardziej jednak podobał mi się pociąg pancerny. Był on wyposażony w działa i posiadał gruby pancerz ochronny. Wewnątrz takiego wagonu było bardzo mało miejsca. Nigdy wcześniej nie widziałem podobnego pojazdu. Muzeum Kolejnictwa to świetne miejsce, by zapoznać się z historią powstania kolei oraz zrozumieć zasady sygnalizacji świetlnej pociągów. Gorąco polecam wycieczkę do tego Muzeum wszystkim, którzy tam nie byli. Chętnie zwiedzę je jeszcze raz.

Dawid Łojek

Wycieczka nie podobała mi się, ponieważ była bardziej przeznaczona dla chłopców. Dowiedziałam się jednak kilku ciekawych rzeczy o pociągach, więc myślę, że było warto.

Nicole Piórkowska

Moim zdaniem była to udana wycieczka, która pogłębiła moją wiedzę na temat kolejnictwa. Czułem jednak niedosyt, ponieważ z powodu złej pogody nie mogliśmy wejść do wagonów ustawionych na zewnątrz. Mimo tego polecam wizytę w tym Muzeum.

Michał Wojciechowski

W Muzeum wszystko było bardzo ciekawe. Modele były dokładnie zrobione i zaskakiwały swoją różnorodnością. Dużo się nauczyłam podczas tej lekcji i cieszę się, że uczestniczyłam w tej wycieczce.

Natalia Ryfińska

Najpierw odwiedziliśmy salę, w której prezentowano makietę z przeróżnymi wagonami. Potem oglądaliśmy modele parowozów i pociągów, o których pani przewodnik dokładnie nam opowiadała. Na zewnątrz widzieliśmy prawdziwe wagony. Jeden z nich był opancerzony i ogromny. Na koniec usiedliśmy przy stolikach. Pani rozdała nam cukierki i testy. Robiliśmy je w małych grupach i świetnie się przy tym bawiliśmy. Mam nadzieję, że będę miała przyjemność pojechać tam jeszcze raz.

Nadia Jóźwiak

13 stycznia 2012

Bal karnawałowy
Dnia 13 stycznia 2012r. wszyscy uczniowie uczestniczyli w wesołym balu, którego karnawałowy wymiar był okazją do zerwania z własną tożsamością i zaprezentowania pomysłowego kostiumu. Głównym tworzywem tych zaskakujących często przemian była nieograniczona wyobraźnia, której i tym razem nikomu nie zabrakło.
Zabawa była niezwykle udana. W najważniejszym konkursie spośród barwnego tłumu wyłoniła się królewska para - Kasia Koniecko i Janek Bombuy, którzy zostali nagrodzeni za najlepsze przebrania.

Dzieci na balu przebrane były w rozmaite stroje. Chłopcy byli żołnierzami, kibicami, a nawet próbowali się upodobnić do płci przeciwnej. Natomiast dziewczęta w większości przebrały się za Emo. Ja byłem piratem. Wszyscy bawiliśmy się w rytm muzyki dyskotekowej, za którą byli odpowiedzialni chętni uczniowie. Kiedy zmęczyliśmy się tańcem, mogliśmy posilić się przy stole ze słonymi i słodkimi przekąskami oraz napojami.
Podczas balu zorganizowano wiele ciekawych konkursów. Najbardziej podobał mi się taniec z balonami, w którym brałem udział. Na koniec wybraliśmy króla i królową balu. Królem został Jasiek z klasy VI, natomiast na tytuł królowej zasłużyła Kasia z klasy V. Bal karnawałowy uważam za bardzo udany, ponieważ było wesoło i wszyscy się świetnie bawiliśmy. Sądzę, że takie imprezy powinny być organizowane częściej, nie tylko w karnawale.

Michał Wojciechowski

Dziewczyny były bardzo podekscytowane przygotowaniami, ponieważ należało przed balem nałożyć makijaż i przebrać się w karnawałowy strój. W tym czasie chłopcy i nauczyciele przygotowywali salę. Na stolikach wszyscy uczestnicy zabawy mogli znaleźć mnóstwo jedzenia i picia. Muszę przyznać, że najbardziej smakowały mi malutkie pączki. Były wyśmienite! Stroje były bardzo fantazyjne. Ja byłam przebrana za Emo wraz z Nadią i Martyną. Bal karnawałowy był naprawdę wspaniały! Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie podobnie.

Kasia Nawrot

Większość dzieci miała tak świetnie przygotowane stroje, że nie potrafiłem ich rozpoznać. Królem został Janek z szóstej klasy, a królową Kasia z piątej. Uważam jednak, że nagrodę powinien otrzymać Bartek z naszej klasy. Przebrał się za dziewczynę. Nikt inny nie wpadł na ten pomysł. Do tytułu królowej balu miałem wiele kandydatek. Większość dziewczyn świetnie się bawiła i miała ciekawy strój. Zabawy karnawałowe zostały pomysłowo przygotowane. Moim zdaniem wszyscy byli zadowoleni. Utwory muzyczne były bardzo skoczne. Rozluźniliśmy się i zapomnieliśmy o kłopotach. Mam nadzieję, że następny bal będzie równie dobrze przygotowany.

Dawid Łojek

Zabawa i tańce trwały do momentu aż nie padliśmy z nóg. Zmęczona poszłam do klasy obok, aby odpocząć. Po chwili przyszły po mnie dzieci i znowu dołączyłam do zabawy. Niestety po kilku godzinach bal dobiegł końca. Starsze klasy świetnie się bawiły i szkoda było wychodzić ze szkoły.

Nicole Piórkowska

22 grudnia 2011

Wigilia klasowa.
Ostatniego dnia przed przerwą świąteczną przestrzeń klasowa zmieniła zupełnie swój codzienny charakter. 22 grudnia 2011r. zorganizowaliśmy świąteczną ucztę - pełną pysznych smakołyków - by wspólnie cieszyć się pogodnym oczekiwaniem na nadejście upragnionych Świąt Bożego Narodzenia.

Najistotniejszą i najpiękniejszą częścią tego spotkania było dzielenie się opłatkiem, składanie życzeń i wspólne kolędowanie. Po części uroczystej w beztroskich, wesolutkich nastrojach obejrzeliśmy film "Opowieści z Narnii".

Wszystkim Dzieciom, Rodzicom i Nauczycielom życzymy rodzinnych, ciepłych, wymarzonych Świąt! Mamy też nadzieję, że nadchodzący Nowy Rok przyniesie spełnienie marzeń i wiele wspaniałych, radosnych chwil!

Do zobaczenia w Nowym 2012 Roku!

15 grudnia 2011

Lekcja w Królikarni: "Malarskie opowieści".
W grudniu odwiedziliśmy Królikarnię, w której zorganizowano galerię ze zbiorów stałych Muzeum Narodowego w Warszawie. Ideą tego przedsięwzięcia jest przygotowanie zwiedzających do odbioru znanych dzieł sztuki. Obrazy zaprezentowane w Królikarni nie są pogrupowane w tradycyjny, chronologiczno -geograficzny sposób, lecz według podziału na gatunki malarskie i funkcje poszczególnych dzieł. Zwiedzający - dzięki omówieniom przewodnika - mają okazję nauczyć się umiejętnego patrzenia na obraz i odczytywania jego ukrytych znaczeń.

15 grudnia 2011r. pojechałem z całą klasą do Królikarni. Gdy jechaliśmy autokarem, byłem bardzo ciekawy co to za miejsce. Wewnątrz małego pałacyku zobaczyłem sale, w których umieszczone zostały rozmaite obrazy. Niektóre z nich przedstawiały abstrakcje, inne martwą naturę, a jeszcze inne portrety. Najbardziej jednak podobał mi się obraz Edwarda Dwurnika przedstawiający walczących ze sobą bokserów i ludzi oglądających tę walkę. Zaciekawił mnie sposób namalowania tego obrazu. Malarz przedstawił swój pomysł w bardzo dziecinny, a jednocześnie interesujący sposób.

Moją ulubioną formą malarstwa jest abstrakcja, ponieważ pobudza naszą wyobraźnię. W Królikarni znajdowały się dwa obrazy z tego gatunku. Jeden z nich przypominał dwie piłki golfowe. Drugi wyglądał tak, jakby artyście nie udało się namalować pięknego dzieła. Przedstawiał rozmazane plamy. W Muzeum znajdowały się również obrazy tak piękne, że przypominały fotografie. Nie sądziłem, że ludzka ręka potrafi wykonać tak precyzyjne dzieła. Chciałbym zwiedzić Królikarnię jeszcze raz, by zobaczyć dokładnie wszystkie, najmniejsze szczegóły. Obrazy staną się wtedy piękniejsze niż za pierwszym razem.

Dawid Łojek

Podczas tej wycieczki mieliśmy nie tylko samo zwiedzanie, lecz lekcję z nauką i zabawą. Pod koniec zajęć robiliśmy komiks. Na wystawie najbardziej podobał mi się obraz przedstawiający martwą naturę, na którym był stół ze źle ułożonym obrusem, nadgryzionym ciastem, owocami i przewróconym kielichem. Wszyscy zaczęliśmy tworzyć historię wokół tego obrazu. Niektóre pomysły były bardzo oryginalne. To była świetna zabawa! Podobał mi się też obraz przedstawiający postacie mitologiczne - Hefajstosa, Afrodytę i Amora. Uważam, że to była miła wycieczka.

Oliwia Boguszewska

Lekcja muzealna była bardzo ciekawa. Pani przewodnik miała ogromną wiedzę na temat sztuki i w sposób bardzo interesujący nam ją przekazywała. Najbardziej jednak podobało mi się jak próbowała wyzwolić w nas wyobraźnię pozwalając nam wymyślić historię przedstawionych na obrazach osób lub rzeczy. Okazuje się, że każdy to jakaś opowieść - często zaskakująca i zabawna. Ogromnie ucieszyłem się, gdy na zakończenie mieliśmy narysować własny komiks. Wycieczka do Królikarni bardzo mi się podobała, ponieważ wzbogaciła moją wiedzę na temat sztuki.

Michał Wojciechowski

12 grudnia 2011

Kiermasz Świąteczny
Dnia 12 grudnia 2011r. w sali teatralnej odbył się wesoły, wielobarwny Kiermasz Świąteczny. Dzieci z ogromnym zaangażowaniem przygotowywały swoje stoiska dbając o to, by ich wyroby zachwyciły nabywców. Pośród stoisk można było znaleźć ozdoby choinkowe, ręcznie malowane koszulki, kartki świąteczne, obrazki. Wszystkich łakomczuchów nęciło stoisko z ciastami, pierniczkami i babeczkami. Nie zabrakło też corocznej loterii fantowej, która cieszyła się zainteresowaniem najmłodszych. Nowością kiermaszu było stoisko wróżbiarskie i mały salonik dla dziewczynek, które chciały mieć we włosach wesoły, cienki warkoczyk. Po kilku godzinach dzieciom udało się zebrać ponad 3.000 zł.

Dochód z kiermaszu zostanie przeznaczony na zakup pralki, odkurzacza i paczek świątecznych dla czternaściorga podopiecznych Domu Miłosierdzia w Walendowie. Dziękujemy wszystkim uczniom, rodzicom i nauczycielom za pracę i zaangażowanie!

Dnia 12 grudnia odbył się Kiermasz Świąteczny. Ja stałam przy stoisku z ciastami i gdy zaczęliśmy sprzedaż, dużo osób dosłownie rzuciło się na nasze stoisko. Starałyśmy się jednak obsłużyć wszystkich jak najszybciej, ale było to trudniejsze niż myślałyśmy. Pod koniec przeliczyliśmy pieniądze. Nasze stoisko zebrało około 900 zł. Kwota z całego kiermaszu to 3 000 zł. Zebrane pieniądze przeznaczymy dla potrzebujących dzieci. Kiermasz był bardzo udany.

Natalia Ryfińska

Dnia 12 grudnia odbył się Kiermasz Świąteczny. Zbieraliśmy pieniądze dla dzieci z Domu Miłosierdzia w Walendowie. Kilka dni wcześniej malowaliśmy bombki i koszulki. Niektórzy przynieśli ciasta i ciasteczka. Kiermasz odbył się na ostatnim piętrze. Sprzedawaliśmy ciasta, koszulki, fanty, bombki oraz ozdoby choinkowe. Ja kupiłem dwie babeczki. Według mnie kiermasz był udany. Zebraliśmy ponad 3 000 zł!.

Igor Zarzycki

12 grudnia zorganizowaliśmy Kiermasz Świąteczny, by pomóc potrzebującym dzieciom. Kiermasz zaczął się o 13:30. Na początku pracowałem przy fantach. Gdy sprzedaliśmy wszystkie losy, poszedłem kupić sobie coś do jedzenia w stoisku z ciastami. Trochę spacerowałem. Potem kupiłem własnoręcznie pomalowaną koszulkę. Następnie pomogłem mojemu koledze. O godzinie 16:00 przyjechali moi rodzice. Kiermasz dobiegł końca. Zebraliśmy ponad 3 000 zł. Było bardzo miło.

Jakub Piasecki

6 grudnia 2011

Mikołajki klasowe
Dzień 6 grudnia 2011r. był niezwykły i długo oczekiwany. Tego dnia zawitał do naszej szkoły wyjątkowy gość. Długa, biała broda, czerwony płaszcz i czapka z wesołym bąblem - prawdziwy Święty Mikołaj! W poszczególnych klasach dzieci otrzymały mikołajkowe niespodzianki. Wszyscy byli podekscytowani przedświątecznymi prezentami. W szkole zapanowała wspaniała atmosfera. Z niecierpliwością czekamy na nadejście Świąt Bożego Narodzenia i realizację tych najskrytszych, najsłodszych marzeń.

W nocy przed mikołajkami nie mogłem zasnąć. Byłem bardzo ciekawy co dostanę. W paczce przeznaczonej dla mnie znalazłem aż osiem piłeczek tenisowych. Był to bardzo miły i przyjemny dzień. Z wielką niecierpliwością oczekuję kolejnych mikołajek i mam nadzieję, że będą tak samo udane.

Dawid Łojek

6 grudnia w szkole odbyły się mikołajki. Parę dni wcześniej losowaliśmy komu kupimy upominek. Ja wylosowałem Igora, który chciał grę na PSP. Na pierwszej lekcji pani od francuskiego rozdawała nam prezenty. Ja dostałem grę i czekoladki. Ogólnie mikołajki bardzo mi się podobały i mam nadzieję, że za rok również spędzę je w gronie przyjaciół.

Michał Wojciechowski

Podczas pierwszej lekcji otrzymaliśmy prezenty. Ja dostałam pluszowego baranka Nici i książkę pt. "Księga Przeznaczenia. Następca tronu Ahina Sohulu". Byłam bardzo zadowolona i muszę przyznać, że nie mogłam się doczekać.

Oliwia Boguszewska

Na mikołajki dostałam pamiętnik, długopis, piórnik z pingwinkiem i czekoladki. Podobało mi się, ponieważ nikt nie mówił kogo wylosował - tak jak to było w ubiegłym roku. Smutno nam było, gdy Nadia płakała. Myślała, że Igor nie przyjdzie i jako jedyna nie dostanie prezentu. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i wszyscy byli zadowoleni.

Nicole Piórkowska

10 listopada 2011

Wycieczka do Muzeum Techniki
Dnia 11 listopada 2011r. wybraliśmy się do PKiN, by uczestniczyć w zajęciach edukacyjnych zorganizowanych przez Muzeum Techniki.

Klasa 4. poznała historię oświetlenia od odległych początków, aż po współczesność. Pani przewodnik omówiła naturalne i sztuczne źródła światła wykorzystywane przez człowieka - od Słońca poprzez lampy oliwne, świece, lampy naftowe i gazowe, do wynalazku żarówki i rozpoczęcia ery oświetlenia elektrycznego. Uczniowie dowiedzieli się również jak działa świetlówka i laser, a także co to jest światłowód. Jednak największą atrakcją lekcji była próba samodzielnego rozniecenia ognia metodą prehistoryczną.

Lekcja muzealna była ciekawa. Pani przewodnik była energiczna i bardzo bystra. Przedstawiła nam historię pozyskiwania i wykorzystywania światła. Opowiadała nam o różnych rodzajach lamp i o tym jak ludzie pierwotni rozniecali ogień. Dzięki tej lekcji wiemy też jaka jest prędkość światła. Następnie poszliśmy na wystawę "Cuda pod mikroskopem". Była ona znacznie ciekawsza. Naprawdę było to coś niesamowitego! Dowiedzieliśmy się jak niezwykłe mogą być mikroskopijne, niemalże niewidzialne obiekty. To było piękne! W Muzeum Techniki bardzo mi się podobało, lecz następnym razem wolałabym, żeby lekcje trwały krócej. Takie wycieczki są bardzo mądre i wartościowe. Myślę, że moglibyśmy częściej się na nie wybierać. To był udany, ciekawy i ogólnie miły dzień.

Marysia Redmer

Wykład na temat światła był ciekawy i po przyjeździe do domu mogłem się pochwalić rodzicom swoją wiedzą na ten temat. Najbardziej jednak podobała mi się wystawa "Cuda pod mikroskopem", ponieważ rzeczy, które na niej zobaczyłem bardzo mnie zainteresowały. Chętnie pojadę tam jeszcze raz.

Dawid Łojek

Podobało mi się jak Michał i pani przewodnik próbowali rozpalić ogień za pomocą drewnianego patyka, a później kamieni. Widzieliśmy sypiące się iskry i dym. Jednak najbardziej interesującą częścią wycieczki była wystawa. Pod mikroskopami można było zobaczyć szachy, bałwanka z choinką, ziarenko ryżu z zapisanymi czterema przysłowiami, komiks i wiele innych. Było bardzo ciekawie!

Nicole Piórkowska

20 października 2011

Spektakl w Teatrze Rampa
Dnia 20 października 2011r. udaliśmy się do Teatru Rampa, by pośród magicznego mroku przestrzeni teatralnej odnaleźć świat inspirowany powieścią Frances Hodgson Burnett pt. "Tajemniczy ogród" skrzący się barwną fabułą i muzyką. Reżyser widowiska - Pan Cezary Domagała - powiązał grę aktorów z piosenkami, które ilustrowały emocje postaci i klimat poszczególnych scen.
Spektakl został nagrodzony gromkimi brawami młodej publiczności. Wróciliśmy do szkoły wzbogaceni o barwne wrażenia i cenne refleksje dotyczące wrażliwości, dobra i wiary w pozytywną zmianę nieprzychylnego losu.

Bardzo mi się podobało, ponieważ było wiele zaskakujących momentów. Mam nadzieję, że wszyscy są zadowoleni, bo ja na pewno.

Piotr Walasek

Na początku przedstawienie wydawało się nudne, ponieważ aktorzy mówili do siebie smutno i cicho. Jednak potem szczególnie spodobała mi się Mary, która żartowała sobie z surowej i poważnej Pani Medlock. Bardzo sympatyczny wydał mi się również Dick, który był wesołym i beztroskim chłopcem. Jednak najlepiej swoją rolę odegrał stary ogrodnik Ben. Chętnie obejrzałbym ten spektakl jeszcze raz. Zmieniłbym tylko zachowanie wiecznie zdenerwowanej Pani Medlock. Chciałbym, żeby porę razy się uśmiechnęła.

Dawid Łojek

Spektakl mi się podobał. Jedynie piosenki, które były śpiewane przez aktorów, w pewnym momencie zaczynały mi się nudzić. Postać, która mi się najbardziej podobała to Mary, ponieważ była zabawna, ciekawska i uparta. Atmosfera widowiska była świetna. W niektórych chwilach przedstawienie wydawało się zbyt długie, ale ogólnie było dobrze.

Natalia Ryfińska

Moim zdaniem najciekawszą sceną była ta, gdy główna bohaterka - Mary Lennox - szła podczas nocnej burzy korytarzem. Nagle pojawiła się Pani Medlock. Obie bardzo się wystraszyły, bo niedaleko była zjawa z bladą twarzą. (...)Scena wyglądała najpiękniej na końcu spektaklu, gdy zobaczyliśmy wreszcie tajemniczy ogród. Najciekawszą postacią był według mnie Dick - bardzo energiczny, wesoły chłopiec. Myślę, że przedstawienie byłoby ciekawsze, gdyby było mniej romantyczne. Z całą pewnością chciałabym zobaczyć ten spektakl jeszcze raz.

Oliwia Boguszewska

Moim zdaniem to było połączenie komedii, horroru i romansu. Najbardziej podobało mi się, gdy Mary poszła w nocy do galerii obrazów. Ta scena była pełna emocji. Nie należy wychodzić nocą z pokoju, bo można natknąć się na coś strasznego. Najciekawsze była scena, w której Marta pomagała ubierać się młodej damie. Ogólnie bardzo mi się podobało.

Nadia Jóźwiak

28-30 września 2011

Zielona Szkoła w Kazimierzu Dolnym
28 września czyli w środę o 8:30 wyjechaliśmy na trzydniową wycieczkę. Pierwszego dnia dotarliśmy do Puław, gdzie zwiedziliśmy Pałac Czartoryskich i stary dworek. W drodze do hotelu zwiedziliśmy też zamek w Janowcu. Drugiego dnia byliśmy w Kazimierzu Dolnym. Odwiedziliśmy tam Muzeum Przyrodnicze, w którym bardzo mi się podobało. W akwarium pływały żaby, ryby, a po dnie chodziły raki. Potem poszliśmy na rynek, gdzie wysłuchaliśmy wielu ciekawych informacji o historii Kazimierza Dolnego. Wspinaliśmy się też na Górę Trzech Krzyży. W sklepiku z pamiątkami kupiłam pyszną bułeczkę w kształcie koguta. Po obiedzie poszliśmy na statek i pływaliśmy przez godzinę po Wiśle. Wieczorem było ognisko. Miałyśmy pomalowane twarze i ganiałyśmy chłopców. Trzeci dzień zaczął się bardzo wesoło. Był to dzień chłopaka. Ja i Blanka dałyśmy prezenty naszym kolegom. W drodze powrotnej zwiedzaliśmy Nałęczów i Muzeum Stefana Żeromskiego. Wróciliśmy do Warszawy szczęśliwi. Uważam, że ten wyjazd był bardzo udany i wesoły.

Oliwia Boguszewska

(...) Byliśmy też w Muzeum Przyrodniczym. Jak tam było ciekawie! W gablotach były zwierzęta, które mieszkają nad Wisłą. Mogliśmy też obejrzeć dziwne robaki. Niektóre z nich były trochę straszne. Na rynku w Kazimierzu widzieliśmy kamiennego psa. Podobno, gdy się go pogłaszcze, wróci się do tego miasta. Byliśmy też na Górze Trzech Krzyży i płynęliśmy statkiem po Wiśle. Było bardzo pięknie. Na rzece było dużo wysepek. Nie widziałem za to ryb ani mew. Ostatniego dnia byliśmy w Nałęczowie. W parku znalazłem mnóstwo kasztanów. Zwiedziliśmy też Muzeum Stefana Żeromskiego. Gdy weszliśmy, zobaczyłem bardzo dużo obrazów, które znajdowały się na wszystkich ścianach. Uważam, że wycieczka była bardzo ciekawa.

Tadeusz Witkowski

1 września 2011

Uroczyste rozpoczęcie Roku Szkolnego 2011/2012
Czas beztroskich wakacji dobiegł już końca. Pierwszy dzień września ponownie zgromadził nas w szkole, która przez dwa miesiące przechodziła kolorową metamorfozę, by zrobić wszystkim miłą niespodziankę.

Oficjalne rozpoczęcie Roku Szkolnego 2011/2012 odbyło się o godz. 11:30 w sali teatralnej. Po wystąpieniu Pani Dyrektor, która serdecznie powitała zgromadzonych, wysłuchaliśmy koncertu profesora nadzwyczajnego warszawskiej Akademii Muzycznej - Pana Sławomira Tomasika. Muzyk ten jest laureatem wielu konkursów krajowych i zagranicznych. Jego gra odznacza się niezwykłą lekkością i poruszającym oddziaływaniem na słuchacza. Wystąpienie to dało nam ekskluzywną możliwość doświadczenia mistrzowskiej prezentacji muzyki poważnej.

Po koncercie wychowawcy poszczególnych klas zaprosili rodziców na zebrania informacyjne. Dzieci w tym czasie miały okazję przywitać się z przyjaciółmi i powspominać minione wakacje.

Dnia 1.09.2011r. o godzinie 11:30 byłem na rozpoczęciu roku. Od Pani Dyrektor dowiedziałem się jakich będę miał nauczycieli. Gdy Pani Dyrektor skończyła swoje wystąpienie, rozpoczął się piękny koncert skrzypka Pana Sławomira Tomasika i jego małżonki, która grała na pianinie. Koncert był niezwykły, ponieważ nigdy nie słyszałem tak pięknej muzyki. Patrzyłem jak pan zręcznie przesuwał smyczkiem po strunach. Po wystąpieniu muzyków i powitaniu Pani Dyrektor zeszliśmy na poczęstunek. Nic nie zjadłem, ponieważ byłem zajęty rozmową z kolegami. Podczas zebrania Pani Małgosia omawiała różne rzeczy związane z nowym rokiem szkolnym. Gdy wychodziłem ze szkoły, podziwiałem naszą piękną szkołę, która będzie mnie nauczała, żebym był mądrym człowiekiem.

Tadeusz Witkowski

1 września rozpoczął się rok szkolny. Najpierw Pani Dyrektor przedstawiła nam naszych nauczycieli. Później mieliśmy zaszczyt posłuchać wybitnego skrzypka Pana Sławomira Tomasika oraz jego żony, która równie pięknie grała na pianinie. Po koncercie Pani Dyrektor zaprosiła nas - wspólnie z klasą V - do naszej odnowionej sali. Nasza Pani Małgosia poczęstowała nas przepysznym ciastem. Później było zebranie, na którym wychowawczyni przedstawiła wiele ciekawych informacji na temat szkoły. Rozpoczęcie bardzo mi się podobało. Mam nadzieję, że za rok będzie podobnie.

Kasia Nawrot

Bardzo oczekiwałem rozpoczęcia roku szkolnego, ponieważ chciałem spotkać się z moimi kolegami oraz zobaczyć moich nowych nauczycieli. 1 września zaczął się bardzo interesująco od przemówienia Pani Dyrektor. Później był koncert Pana Sławomira Tomasika, który grał na skrzypcach oraz jego żony, która grała na pianinie. Potem udaliśmy się z rodzicami na zebranie. Rozpoczęcie roku bardzo mi się podobało.

Michał Wojciechowski

Ogólnie bardzo mi się podobało. Szczególnie piękny był koncert Pana Sławomira Tomasika. Od tej pory zacznie się trudna praca w dążeniu do dobrych ocen na świadectwie.

Piotr Walasek

27 marca 2012

Spotkanie z cyklu "W przyszłości chcę być..."
Dnia 27 marca 2012r. nasza szkoła gościła wybitnego człowieka - profesora doktora habilitowanego Pana Piotra Balcerowicza - podróżnika, filozofa, orientalistę i kulturoznawcę, który swoje zamiłowanie do poznawania różnorodności świata łączy z pracą naukową w Uniwersytecie Warszawskim. Podczas godzinnego wykładu dzieci miały okazję wyruszyć z tym niezwykłym przewodnikiem w najdalsze zakątki naszego globu, by wśród szczegółów licznych, fascynujących opowieści natrafić na ślad egzotycznej przygody.

Pan Balcerowicz opowiadał nam o swoich licznych podróżach. Jego ulubionym krajem są Indie, gdzie studiował. Nawet potrawy, które pochodzą z tego rejonu świata smakują mu najbardziej. Dowiedzieliśmy się też wielu przydatnych rzeczy. Bagaż nie powinien przekraczać dziesięciu kilogramów. Lepiej też podróżować samemu, by poznawać nowych ludzi. Jeśli ktoś myśli o dalekich wyjazdach, powinien znać język angielski. Obieżyświat powiedział nam też sporo ciekawych rzeczy na temat zwierząt. Jeżeli w dżungli chcemy zobaczyć jakieś zwierzę, musimy chodzić cicho, lecz nie za bardzo, bo przestraszone może nas zaatakować. W tropikalnych lasach są też leśne korytarze, które tworzą jego dzicy mieszkańcy. Każda taka droga prowadzi do wodopoju. Podróżnik opowiedział nam też dużo o Azji, gdyż w tej części świata często przebywał. Pod koniec Pan profesor odpowiadał na nasze pytania. Według mnie spotkanie było ciekawe, ponieważ podróżnik mówił o rzeczach, które nie są mi dobrze znane.

Jakub Guziński

Cieszę się, że mogłam spotkać takiego człowieka. Dowiedziałam się wielu fascynujących rzeczy o świecie. Najciekawsze momenty dotyczyły zaskakujących, a nawet groźnych przygód w dalekich zakątkach świata. Zapamiętałam jak mówił do nas w innych, egzotycznych językach, co brzmiało dość zabawnie. Jednym słowem spotkanie bardzo mi się podobało.

Kasia Koniecko

Najbardziej zaciekawiła mnie opowieść o Indiach - ulubionym kraju Piotra Balcerowicza. Szczerze mówiąc nie wiedziałem, że jest to tak niesamowity kraj. W Indiach możemy skosztować znakomitej kuchni. Przede wszystkich jednak poznać ciekawą kulturę i religię, która zupełnie różni się od naszej. Jeśli ktoś nie może usiedzieć w miejscu, to w Indiach może podróżować do woli. Znajdzie tam wspaniałe widoki, miejsca i przygody. Jeżeli byłaby taka możliwość, chciałbym kiedyś zwiedzić kraje, o których opowiadał nasz gość.

Michał Sztyk-Szymański

21 marca 2012

Wycieczka do Muzeum Powstania Warszawskiego
W marcu po raz kolejny uczniowie naszej szkoły mieli okazję odwiedzić Muzeum Powstania Warszawskiego, którego działalność edukacyjna w niezwykle ciekawy i barwny sposób pomaga najmłodszym poznać i zrozumieć dramatyczną historię wojenną Warszawy i jej mieszkańców. Te niecodzienne lekcje dostarczają dzieciom wielu wrażeń poprzez liczne gry i zadania mające na celu ułatwienie odbioru omawianych treści. Zwiedzanie ekspozycji jest fascynującą wyprawą w przeszłość pełną bohaterskiej walki o honor i wolność.

Tematem wycieczki był 'Mały sabotaż'. Na początku pani przewodnik chciała sprawdzić co wiemy na temat II Wojny Światowej. Potem podzieliła nas na grupy i rozdała gazety, książki, listy i kartki pocztowe z ukrytymi hasłami. Naszym zadaniem było złamanie szyfru i odkodowanie wiadomości. Następnie poszliśmy zobaczyć jak wyglądała tajna drukarnia i powstańcza kuchnia. Posłuchaliśmy też o pracy sanitariuszy i młodych listonoszy, którzy z narażeniem życia spełniali swoją służbę. W kolejnych salach Muzeum oglądaliśmy wiele różnych eksponatów. Najbardziej podobała mi się kolekcja broni i granatów. Pod koniec wycieczki weszliśmy do kanału. Na tym zakończyliśmy zwiedzanie.

Uważam, że wycieczka była bardzo ciekawa, ponieważ interesuję się historią. Żałuję, że zajęcia w Muzeum nie trwały dłużej.

Mikołaj Iller

Wycieczka podobał mi się. Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy o Powstaniu Warszawskim. Podobało mi się przejście kanałem. Ten sposób komunikacji był bardzo trudny i niebezpieczny. Po wyjściu zrobiło mi się smutno. Tak wielu ludzi straciło swoje życie podczas walk. Największe wrażenie zrobiły na mnie pocztówki i listy, które roznosili po Warszawie młodzi harcerze. Wycieczka była bardzo ciekawa i mam nadzieję, że wkrótce pojedziemy do tego Muzeum na kolejną lekcję.

Kasia Koniecko

Pani przewodnik opowiadała nam o poczcie, kuchni polowej, tajnych szkołach i szyfrach, które były wykorzystywane w listach powstańczych. Widzieliśmy także drukarnię, która funkcjonowała podczas wojny. Wycieczka była udana. Wszystkie opowieści o powstaniu były bardzo ciekawe. Najbardziej podobało mi się zadanie polegające na łamaniu szyfrów. Trzeba było wykazać się spostrzegawczością i sprytem. Podczas zajęć mogliśmy zrozumieć jak zawzięcie mieszkańcy Warszawy walczyli o swoją wolność. Możemy się od nich uczyć patriotyzmu i umiejętności przetrwania. Ta lekcja naprawdę dała nam do myślenia.

Olga Grabowska

23 lutego 2012

Muzeum Kolejnictwa
Dnia 23 lutego wybraliśmy się na lekcję muzealną z zakresu historii kolejnictwa. Gościliśmy w budynku byłego Dworca PKP Warszawa Główna Osobowa, gdzie obecnie mieści się Muzeum. Zwiedzaliśmy niezwykle bogatą ekspozycję modeli kolejowych w salach wystawowych, a także mieliśmy okazję obejrzeć zabytkowy tabor w skansenie. Pani przewodnik w interesujący sposób przybliżyła nam wiele zaskakujących i ciekawych szczegółów dotyczących zaprezentowanych eksponatów.

Lekcja muzealna była ciekawa. Dowiedzieliśmy się od pani przewodnik jak bardzo zmieniała się kolej w ciągu stuleci. Niektóre rzeczy ulegały ulepszeniu, a z niektórych rezygnowano, by udoskonalać wynalazek. Podczas wycieczki usłyszeliśmy też o dziewiętnastowiecznych standardach przedziałów dostępnych w pociągach, na dworcu i peronie. Pani przewodnik nauczyła nas rozróżniać rodzaje pojazdów szynowych (parowozy, elektrowozy itp.). Modele pociągów mogliśmy zobaczyć na ruchomej makiecie, która chyba wszystkim bardzo się spodobała. Wycieczka była bardzo interesująca. Szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie zastanawiałam się nad historią pociągów, a myślę, że przydaje się wiedza na każdy temat. Wizyta w Muzeum Kolejnictwa . choć nie dla wszystkich szczególnie ciekawa . wzbogaciła naszą wiedzę o otaczającym nas świecie.

Olga Grabowska

W tym Muzeum znajduje się mnóstwo modeli pociągów, ruchoma makieta i skansen z oryginalnymi wagonami. Podczas lekcji usłyszeliśmy o ludziach, którzy wymyślili pierwsze pojazdy szynowe. Pani przewodnik wspomniała też, że w miejscu Muzeum był kiedyś dworzec kolejowy. Najbardziej zaciekawiło mnie to, że transport kolejowy istniał już w starożytności. W 1804 roku pojawił się pierwszy parowóz skonstruowany przez Richarda Trevithicka. Wycieczka nie podobała mi się jednak, ponieważ nie widzę niczego interesującego w kolejnictwie. Może podczas kolejnej wizyty w tym Muzeum dowiem się czegoś ciekawszego.

Jakub Guziński

Po obejrzeniu wszystkich eksponatów poszliśmy do sali, w której dostaliśmy mały test sprawdzający naszą wiedzę. Według mnie był to dobry pomysł na zakończenie i wszyscy chętnie przystąpili do pracy. Uważam, że była to jedna z ciekawszych i interesujących wycieczek.

Michał Sztyk-Szymański

13 stycznia 2012

Bal karnawałowy
Dnia 13 stycznia 2012r. wszyscy uczniowie uczestniczyli w wesołym balu, którego karnawałowy wymiar był okazją do zerwania z własną tożsamością i zaprezentowania pomysłowego kostiumu. Głównym tworzywem tych zaskakujących często przemian była nieograniczona wyobraźnia, której i tym razem nikomu nie zabrakło.

Zabawa była niezwykle udana. W najważniejszym konkursie spośród barwnego tłumu wyłoniła się królewska para - Kasia Koniecko i Janek Bombuy, którzy zostali nagrodzeni za najlepsze przebrania.

Świetnie się bawiłam! Muzyka była bardzo dobra. Przebrałam się za Myszkę Minnie, ale myślę, że inne kostiumy były lepsze od mojego. Tegoroczna królewska para zasłużyła na wyróżnienie. Oprócz strojów Kasi i Jasia podobał mi się pomysł Zosi z klasy VI, która przemieniła się w upiorną pannę młodą. Kostium Zosi był dopracowany w każdym szczególe. Zabawa była przednia, a w bufecie można było znaleźć wiele słodkości i smakowitych owoców. Myślę, że taki bal to dobry pomysł na oderwanie się od szarej rzeczywistości i wejście do kolorowego świata ciekawych postaci, gdzie nieustannie trwa zabawa.

Olga Grabowska

5 stycznia 2012

Muzeum Powstania Warszawskiego
Dnia 5 stycznia 2012r. klasa 5. uczestniczyła w poruszającej lekcji historii zorganizowanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego. Tematem spotkania była bohaterska walka mieszkańców stolicy w obronie wolności oraz prezentacja ogromu zniszczeń wojennych, które doszczętnie zrujnowały stolicę. Zajęcia były prowadzone w niezwykle ciekawy sposób, w oparciu o kontakt z "żywą historią" - z wykorzystaniem eksponatów, fragmentów ekspozycji, prezentacji multimedialnych i innych elementów nauczania interaktywnego.

Spotkanie rozpoczęło się wykładem historycznym na temat wybuchu II wojny światowej w Polsce. W dalszej części rozmawialiśmy o Powstaniu Warszawskim. Wysłuchaliśmy audycji z nagraniem przemówienia prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego. Obejrzeliśmy też fotografie wojenne i krótkie filmy pokazujące jak Warszawa wyglądała w 1939r., a jak w 1944r. Porównywaliśmy też siły wojska polskiego i niemieckiego. Później zwiedziliśmy między innymi Pomnik Syreny, obejrzeliśmy pociski, samoloty i część kanałów. Dowiedzieliśmy się też o Powstaniu w Getcie Warszawskim. Najwięcej przewodnik opowiadał o zniszczeniach Warszawy. Przerażające było to, że na nasze miasto bomby spadały co 20 minut.

Po lekcji poszliśmy na film trójwymiarowy, na którym ze szczegółami zaprezentowane zostały ruiny miasta. Widok zbombardowanych, spalonych budynków był okropny. Film ten pozwolił nam wyobrazić sobie skalę zniszczeń wojennych Warszawy. Wycieczka bardzo mi się podobała. Pan przewodnik był przygotowany i widać było, że lubi swoją pracę. Dowiedzieliśmy się dużo więcej niż podejrzewałam. Ta wycieczka pomogła nam zrozumieć tragiczne konsekwencje wojny.

Olga Grabowska

Usłyszeliśmy wiele strasznych i jednocześnie bohaterskich historii o powstańcach. Obejrzeliśmy też film pt. "Miasto w ruinach", który miał na celu uświadomić nam jak bardzo nasza stolica została zniszczona podczas II wojny światowej. Można nawet powiedzieć, że prawie zrównano ją z ziemią. Podczas oglądania filmu nie mogłem uwierzyć, że z tak pięknego miasta zostały same ruiny. Według mnie wycieczka była ciekawa i udana. Dowiedziałem się wielu interesujących rzeczy, które wywarły na mnie duże wrażenie. Lekcja pokazała mi jak wyglądała wojna. Mam nadzieję, że w przyszłości zwiedzę całe Muzeum.

Michał Sztyk-Szymański

Uważam, że lekcja była ciekawa i można było z niej dużo skorzystać. Moim zdaniem najbardziej poruszającą częścią wykładu były opowieści o getcie. Niemcy ze szczególnym okrucieństwem prześladowali Żydów. Było to bardzo smutne i niesprawiedliwe, ponieważ oni także byli mieszkańcami stolicy i chcieli w niej zwyczajnie żyć. Wydaje mi się, że takie informacje są bardzo ważne i warto posiadać taką wiedzę.

Basia Szatkowska

22 grudnia 2011

Wigilia klasowa.
Ostatniego dnia przed przerwą świąteczną przestrzeń klasowa zmieniła zupełnie swój codzienny charakter. 22 grudnia 2011r. zorganizowaliśmy świąteczną ucztę - pełną pysznych smakołyków - by wspólnie cieszyć się pogodnym oczekiwaniem na nadejście upragnionych Świąt Bożego Narodzenia.

Najistotniejszą i najpiękniejszą częścią tego spotkania było dzielenie się opłatkiem, składanie życzeń i wspólne kolędowanie. Po części uroczystej w beztroskich, wesolutkich nastrojach obejrzeliśmy film "Opowieści z Narnii".

Wszystkim Dzieciom, Rodzicom i Nauczycielom życzymy rodzinnych, ciepłych, wymarzonych Świąt! Mamy też nadzieję, że nadchodzący Nowy Rok przyniesie spełnienie marzeń i wiele wspaniałych, radosnych chwil!

Do zobaczenia w Nowym 2012 Roku!

15 grudnia 2011

Lekcja w Królikarni: "Malarskie opowieści".
W grudniu odwiedziliśmy Królikarnię, w której zorganizowano galerię ze zbiorów stałych Muzeum Narodowego w Warszawie. Ideą tego przedsięwzięcia jest przygotowanie zwiedzających do odbioru znanych dzieł sztuki. Obrazy zaprezentowane w Królikarni nie są pogrupowane w tradycyjny, chronologiczno-geograficzny sposób, lecz według podziału na gatunki malarskie i funkcje poszczególnych dzieł. Zwiedzający - dzięki omówieniom przewodnika - mają okazję nauczyć się umiejętnego patrzenia na obraz i odczytywania jego ukrytych znaczeń.

Podczas lekcji muzealnej pani przewodnik opowiadała nam o technikach malarskich oraz o sposobie oceniania wieku obrazu. Dowiedziałem się, że dzieła, które zostały wykonane staranniej są starsze od tych mniej wyrazistych. Według mnie wycieczka była udana. Dzięki niej nauczyłam się rozpoznawać obrazy i odczytywać historie, które opowiadają. Najbardziej utkwił mi w pamięci obraz Józefa Simmlera pt. "Śmierć Barbary Radziwiłłówny". To bardzo poruszające dzieło przedstawiające śmierć ukochanej żony króla.

Michał Sztyk-Szymański

Wycieczka bardzo mi się podobała. W Muzeum znajduje się wiele pięknych obrazów. Najciekawsza była część końcowa naszej wizyty. Dostaliśmy kapcie z cienkiego materiału, które należało ozdobić. To zadanie odnosiło się do ostatniej sali, gdzie znajdowały się buty pewnego artysty, który pomalował je na różne, pstrokate kolory. Podobała mi się też sala z pejzażem, ponieważ długo dyskutowaliśmy na temat tego dzieła.

Nie przepadam za sztuką odnoszącą się do historii, bo często te obrazy mają ciemną kolorystykę i postacie na nich przedstawione są tak realistyczne, że można się ich przestraszyć. Wolę impresjonizm, a moim ulubionym gatunkiem sztuki jest pop-art. Ogólnie wycieczka bardzo mi się podobała. Polecam wystawę w Królikarni wszystkim, którzy lubią sztukę.

Kasia Koniecko

W każdej sali -było ich aż cztery- przewodniczka pokazywała nam obrazy, opowiadała o ich historii i stylu, w jakim zostały namalowane. W ostatniej sali oglądaliśmy pomalowane na kolorowo kapcie. Na koniec zajęć mieliśmy zrobić podobną pracę. Ja i Zosia zrobiłyśmy kapcia-potwora. Wycieczka była bardzo interesująca. Żałowałam jednak, że nie udało mi się niczego dowiedzieć o obrazie Picassa, który był niezwykle ciekawy.

Julia Kuc

12 grudnia 2011

Kiermasz Świąteczny
Dnia 12 grudnia 2011r. w sali teatralnej odbył się wesoły, wielobarwny Kiermasz Świąteczny. Dzieci z ogromnym zaangażowaniem przygotowywały swoje stoiska dbając o to, by ich wyroby zachwyciły nabywców. Pośród stoisk można było znaleźć ozdoby choinkowe, ręcznie malowane koszulki, kartki świąteczne, obrazki. Wszystkich łakomczuchów nęciło stoisko z ciastami, pierniczkami i babeczkami. Nie zabrakło też corocznej loterii fantowej, która cieszyła się zainteresowaniem najmłodszych. Nowością kiermaszu było stoisko wróżbiarskie i mały salonik dla dziewczynek, które chciały mieć we włosach wesoły, cienki warkoczyk. Po kilku godzinach dzieciom udało się zebrać ponad 3.000 zł.

Dochód z kiermaszu zostanie przeznaczony na zakup pralki, odkurzacza i paczek świątecznych dla czternaściorga podopiecznych Domu Miłosierdzia w Walendowie. Dziękujemy wszystkim uczniom, rodzicom i nauczycielom za pracę i zaangażowanie!

Kiermasz odbył się 12 grudnia 2011r. Razem z moją koleżanką zrobiłyśmy warkoczyki, a później sprzedawałyśmy biżuterię. Na kiermaszu można było znaleźć dużo ozdób choinkowych, które były bardzo ładne. Wszystkie rzeczy zostały szybko wykupione. Największe powodzenie miały ciasta i loteria fantowa. Bardzo dużo pieniędzy zebrało także stoisko z koszulkami. Podobało mi się, chociaż następnym razem wolałabym być przy innym stoisku. Mam nadzieję, że zebrane pieniądze pomogą potrzebującym dzieciom, które dzięki naszej niespodziance będą miały miłe Święta.

Basia Szatkowska

Kiermasz bardzo mi się podobał, ponieważ uzbierane pieniądze zostaną przeznaczone na cel charytatywny. Poza tym mieliśmy okazję zjeść pyszne ciasta i kupić niepowtarzalny upominek świąteczny, kartki, ozdoby choinkowe lub koszulkę. Bardzo dobrze się bawiłam.

Kasia Koniecko

Dnia 12 grudnia 2011r. w naszej szkole odbył się Kiermasz Świąteczny. Sprzedawano różne, własnoręcznie wykonane rzeczy, np. ciasta, babeczki, bombki, kartki i wiele innych. Ja i Zosia zajęłyśmy się wróżbami. Kiermasz bardzo mi się podobał. Był ciekawy i można było na nim zjeść pyszne ciasta. Najbardziej smakowały mi babeczki Olgi. Ja roznosiłam ciasteczka z wróżbą. Mimo zaangażowania zebrałyśmy z Zosią dość mało pieniędzy - około 100 zł. Najwięcej zarobiło stoisko z ciastkami. Ogólnie było ciekawie i wesoło.

Julia Kuc

6 grudnia 2011

Mikołajki klasowe
Dzień 6 grudnia 2011r. był niezwykły i długo oczekiwany. Tego dnia zawitał do naszej szkoły wyjątkowy gość. Długa, biała broda, czerwony płaszcz i czapka z wesołym bąblem - prawdziwy Święty Mikołaj! W poszczególnych klasach dzieci otrzymały mikołajkowe niespodzianki. Wszyscy byli podekscytowani przedświątecznymi prezentami. W szkole zapanowała wspaniała atmosfera. Z niecierpliwością czekamy na nadejście Świąt Bożego Narodzenia i realizację tych najskrytszych, najsłodszych marzeń.

Dnia 6 grudnia 2011r. na lekcji j. polskiego odbyły się nasze klasowe mikołajki. Ponieważ nie było pani Małgosi, pani od francuskiego rozdawała prezenty. Ja dostałam płytę AC/DC Flik of the Switch od Kuby Lutczyna. Tak naprawdę nie było go na mikołajkach, ale jego mama przyjechała i zostawiła prezent w sekretariacie. Po rozdaniu upominków mieliśmy normalną lekcję języka francuskiego. Prezent, który dostałam podobał mi się i jestem z niego zadowolona. Mikołajki były ciekawe, ale nie podobało mi się to, że trwały tak krótko.

Julia Kuc

6 grudnia mieliśmy mikołajki z panią od francuskiego. Co trzy prezenty śpiewaliśmy kolędy. Po rozdaniu upominków mieliśmy konkurs po francusku. Mikołajki klasowe bardzo mi się podobały. Każdy z nas dostał bardzo ładne i ciekawe niespodzianki. Było widać, że wszyscy są zadowoleni.

Przemek Rek

6 grudnia w naszej klasie odbyły się mikołajki. Na początku wszyscy dostali prezenty. Po rozdaniu każdy cieszył się z otrzymanych podarunków. Niedługo potem zaczęliśmy grać we francuskie zabawy. Według mnie dzień ten był udany. Ja od mojego "Mikołaja" dostałem grę komputerową, z której jestem bardzo zadowolony!.

Michał Sztyk-Szymański

Mój prezent był dobrze przemyślany i bardzo mi się podobał. Dostałam bransoletkę i koraliki. Jestem pewna, że zrobię z nich piękną biżuterię. Mikołajki były bardzo miłe, ale szkoda, że mieliśmy po nich normalne lekcje.

Olga Grabowska

10 listopada 2011

Wycieczka do Muzeum Techniki
Dnia 11 listopada 2011r. wybraliśmy się do PKiN, by uczestniczyć w zajęciach edukacyjnych zorganizowanych przez Muzeum Techniki.

Tego dnia klasa 5. zgłębiała historię badań Księżyca. Przewodnik omówiła przygotowania do lotu załogowego i sposób jego realizacji, budowę rakiety nośnej Saturn V, kronikę wypraw Apollo, a także obecne misje księżycowe. Ciekawym zagadnieniem było przedstawienie marzenia ludzi o locie na Księżyc od starożytności do wieku XX i sposoby jego realizacji.

Wspólnie obejrzeliśmy też wystawę "Cuda pod mikroskopem" prezentującą niezwykłe, bo niewidzialne gołym okiem, prace autorstwa Władimira Aniskina.

Na początku poszliśmy do sali, gdzie pani przewodnik opowiadała nam o kosmosie, różnych rakietach oraz o kosmonautach, którzy jako pierwsi polecieli w kosmos. Oglądaliśmy też różne zdjęcia, na których był pokazany Księżyc, inne planety oraz maszyny używane podczas wypraw kosmicznych. Po tej lekcji mieliśmy przerwę. Następnie udaliśmy się do jeszcze jednej sali, w której odbywała się wystawa pt. "Cuda pod mikroskopem". Na stolikach poustawiane były mikroskopy, przez które było widać rzeczy niewidoczne dla oka. Spodobało mi się ziarenko maku, na którym zapisany był cały alfabet. To było niesamowite! Ta wyprawa bardzo mi się podobała. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wybiorę się na tak ciekawą wycieczkę.

Wiktoria Gapińska

Zajęcia dla klasy 5. nie były interesujące. Pani opowiadała nam o locie w kosmos, o pierwszych ludziach, którzy stanęli na Księżycu i o rakietach. Znacznie ciekawiej było na wystawie "Cuda pod mikroskopem". Było tam wiele niesamowitych rzeczy, których nie można było dostrzec gołym okiem, np. Święty Mikołaj, bałwanek, który trzymał choinkę. Na ziarenkach maku lub ryży można było zobaczyć przysłowia, alfabet, a nawet komiks. Ta wystawa bardzo mi się podobała. Uważam, że warto było na nią pójść.

Basia Szatkowska

Wycieczka była bardzo ciekawa. Najbardziej podobała mi się wystawa. Była po prostu świetna! Zastanawiam się jak można ustawić siedem wielbłądów i dwie palmy w maleńkiej uchu igielnym. Wycieczka naprawdę bardzo mi się podobała, ale szkoda, że nie poszliśmy do planetarium.

Olga Grabowska

Najbardziej podobały mi się miniatury pod mikroskopami. Zaintrygowało mnie to, że twórca tych dzieł musiał wstrzymywać oddech podczas swojej pracy. Niesamowite!.

Jakub Guziński

20 października 2011

Spektakl w Teatrze Rampa
Dnia 20 października 2011r. udaliśmy się do Teatru Rampa, by pośród magicznego mroku przestrzeni teatralnej odnaleźć świat inspirowany powieścią Frances Hodgson Burnett pt. "Tajemniczy ogród" skrzący się barwną fabułą i muzyką. Reżyser widowiska - Pan Cezary Domagała - powiązał grę aktorów z piosenkami, które ilustrowały emocje postaci i klimat poszczególnych scen.
Spektakl został nagrodzony gromkimi brawami młodej publiczności. Wróciliśmy do szkoły wzbogaceni o barwne wrażenia i cenne refleksje dotyczące wrażliwości, dobra i wiary w pozytywną zmianę nieprzychylnego losu.

Spektakl ten bardzo mi się podobał. Najciekawszą postacią był Ben Weatherstaff - ogrodnik, który wiedział wszystko o posiadłości. Opowiedział Mary, że kiedyś zakochał się w Pani Craven, która zginęła przywalona starą, spróchniałą gałęzią. Podobała mi się również scenografia oraz kolorowe sukienki bohaterek, ponieważ lubię modę z tamtych czasów. Jednym słowem wszystko było udane, pomimo kilku błędów. Rozumiem jednak, że na scenie nie wszystko udaje się odtworzyć dokładnie tak, jak to jest w książce.

Kasia Koniecko

Według mnie spektakl był bardzo dobrze przygotowany i zagrany. Mimo tego, że trwał długo, nie nudziłem się. Akcja była bardzo wciągająca i byłem nią zainteresowany. Miło wspominam to przedstawienie, bo dobrze się na nim bawiłem.

Michał Sztyk-Szymański

Sztuka bardzo mi się podobała. Było w niej dużo ciekawych i ładnych rekwizytów. Moim zdaniem najciekawszą postacią był ogrodnik, który jako drugi poznał małą panienkę Mary. Miał on swojego najlepszego, skrzydlatego przyjaciela gila, którego zawsze karmił resztkami ze śniadania. Kolejną ciekawą postacią była Marta - służąca dziewczynki. Była ona wiecznie zajęta, uśmiechnięta i roztrzepana. Przedstawienie było ciekawe i miejscami śmieszne. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś pojedziemy na tak wspaniały spektakl.

Wiktoria Gapińska

Najbardziej podobała mi się postać Dicka. Był to ciekawy i wyjątkowy chłopak, ponieważ rozmawiał ze zwierzętami i kochał przyrodę. Dobrze zagraną postacią był także Ben ogrodnik. Był zabawny i ciągle narzekał na to, że jest stary. Przedstawienie było bardzo ciekawe, a efekty świetlne, dźwiękowe i graficzne nadawały sztuce niezwykły charakter. Ta wycieczka była świetna!.

Olga Grabowska

28-30 września 2011

Zielona Szkoła w Kazimierzu Dolnym
W ostatnich dniach ciepłego, pogodnego września postanowiliśmy wyruszyć na wycieczkę, by odkrywać kolejne miejsca ważne nie tylko dla historii i kultury naszego kraju, ale też niezwykle malownicze, urzekające swoim naturalnym pięknem.

Wybraliśmy urokliwy zakątek Lubelszczyzny i już pierwszego dnia gościliśmy w Puławach położonych na prawym brzegu Wisły, na pograniczu trzech krain geograficznych: Niziny Mazowieckiej, Małopolskiego Przełomu Wisły i Wyżyny Lubelskiej. Od północy miasto otoczone jest połaciami lasów i łąk, a od strony południowej sąsiaduje z Kazimierskim Parkiem Krajobrazowym, obejmującym malownicze przełomy Wisły wijącej się między wzgórzami przecinanymi wąwozami lessowymi. W Puławach mieliśmy okazję zobaczyć Muzeum Czartoryskich otoczone pięknym, lipowym parkiem. Następnie zwiedziliśmy ruiny zamku w Janowcu.

W kolejnym dniu dotarliśmy do Kazimierza Dolnego - znanego z zabytkowych spichlerzy, pięknych kamienic w rynku i kościoła farnego. Z Góry Trzech Krzyży podziwialiśmy kameralną panoramę miasteczka, którego niepowtarzalna uroda i atmosfera przyciąga artystów i wszystkich tych, którzy szukają łagodnego spokoju. Główną atrakcją tego dnia był rejs po Wiśle, w czasie którego mogliśmy podziwiać wiatrak w Męćmierzu i ruiny zamku w Janowcu.

Ostatniego dnia odwiedziliśmy Nałęczów. Podczas spaceru zwiedziliśmy Park zdrojowy i Muzeum Stefana Żeromskiego. Zachwycaliśmy się jesiennym, przepełnionym ciepłymi barwami pejzażem. Wieczorem, we wspaniałych nastrojach wróciliśmy do Warszawy.

Najbardziej podobał mi się rejs po Wiśle, ponieważ uwielbiam pływać statkiem i podziwiać jesienny pejzaż. Podobało mi się też Muzeum Przyrodnicze, bo po raz pierwszy wypchane zwierzęta nie wzbudzały we mnie lęku, ale ciekawość. Miło też spędziłam czas wolny na rynku w Kazimierzu. Kupiłam pamiątki, robiłam zdjęcia i wypiłam smaczny koktajl. Uważam, że wycieczka ta była bardzo udana. Mogłam też spędzić czas w gronie przyjaciół.

Olga Grabowska

Według mnie wycieczka była udana, nie licząc przewodnika, który opowiadał zbyt długo. Najbardziej utkwił mi w pamięci piękny wąwóz korzeniowy w Kazimierzu. Wielkie, wystające korzenie drzew tworzyły w nim żywą ścianę, co zrobiło na wszystkich ogromne wrażenie.

Jakub Lutczyn

Widok z Góry Trzech Krzyży w Kazimierzu zrobił na mnie największe wrażenie.
Najmniej podobało mi się w Muzeum Przyrodniczym, ponieważ nie lubię widoku wypchanych zwierząt, uwięzionych mrówek i pszczół. Chciałbym jeszcze raz odwiedzić ten zakątek Polski, ponieważ można w nim wspaniale odpocząć.

Przemek Rek

Podobało mi się ognisko i to, że spędziłam dużo czasu z koleżankami i kolegami, których lubię. Niestety wycieczka nie składała się z samych zalet. Pan przewodnik mówił długo i nieciekawie. Za to wieczorami było najweselej. Spotykaliśmy się na wspólnej zabawie i czasem było tak głośno, że Pani musiała nas uciszać. Moja ogólna ocena tego wyjazdu jest bardzo pozytywna.

Kasia Koniecko

1 września 2011

Uroczyste rozpoczęcie Roku Szkolnego 2011/2012
Czas beztroskich wakacji dobiegł już końca. Pierwszy dzień września ponownie zgromadził nas w szkole, która przez dwa miesiące przechodziła kolorową metamorfozę, by zrobić wszystkim miłą niespodziankę.

Oficjalne rozpoczęcie Roku Szkolnego 2011/2012 odbyło się o godz. 11:30 w sali teatralnej. Po wystąpieniu Pani Dyrektor, która serdecznie powitała zgromadzonych, wysłuchaliśmy koncertu profesora nadzwyczajnego warszawskiej Akademii Muzycznej - Pana Sławomira Tomasika. Muzyk ten jest laureatem wielu konkursów krajowych i zagranicznych. Jego gra odznacza się niezwykłą lekkością i poruszającym oddziaływaniem na słuchacza. Wystąpienie to dało nam ekskluzywną możliwość doświadczenia mistrzowskiej prezentacji muzyki poważnej.

Po koncercie wychowawcy poszczególnych klas zaprosili rodziców na zebrania informacyjne. Dzieci w tym czasie miały okazję przywitać się z przyjaciółmi i powspominać minione wakacje.

Dnia 1 września 2011r. odbyło się rozpoczęcie roku szkolnego. Wszyscy byli ubrani na galowo. Kiedy już siedzieliśmy na krzesłach, wysłuchaliśmy przemowy Pani Dyrektor i przywitaliśmy się z naszymi nauczycielami. Później rozpoczął się występ słynnego skrzypka i jego żony, która grała na pianinie. Po koncercie Marysia i Adam z kl. VI wręczyli artystom kwiaty z podziękowaniem za występ. Część artystyczna bardzo mi się podobała, choć skrzypek wykonywał skomplikowane i dziwne ruchy. Na koniec wszyscy rodzice poszli na zebranie z nauczycielami, a my udaliśmy się do klasy, by porozmawiać o wakacjach. I tak skończyło się rozpoczęcie roku w mojej szkole.

Wiktoria Gapińska

W czwartek, 1 września 2011r. odbyło się uroczyste rozpoczęcie roku szkolnego. Po długiej przemowie Pani Dyrektor na scenę weszła pianistka i zdolny skrzypek - Pan Sławomir Tomasik, który otrzymał wiele nagród na międzynarodowych konkursach. Ten duet grał fenomenalnie i koncert bardzo mi się podobał. Następnie poszliśmy do swojej klasy, a nasi rodzice zeszli na zebranie w sprawach organizacyjnych. Każdy rodzić dostał plan lekcji. Według mnie rozpoczęcie roku było bardzo ciekawe i w miły sposób wprowadziło nas w atmosferę nowego roku szkolnego.

Jakub Lutczyn

Rozpoczęcie roku bardzo mi się podobało, ponieważ widać było, że podczas koncertu muzycy grali z entuzjazmem i bardzo się starali. Jeśli chodzi o wygląd szkoły to wszystko bardzo się zmieniło. Podłoga ma inny kolor, a wyremontowana stołówka wygląda jak przytulna kawiarnia. Ogólnie rozpoczęcie roku było bardzo dobrze zorganizowane.

Mikołaj Iller

Koncert bardzo mi się podobał. Szczególnie interesujący był sposób, w jaki grał skrzypek. Wykonywał on wiele różnych, trochę dziwnych ruchów. Przyznaję, że muzyka, która była zaprezentowana przez artystów, nie przypadła mi do gustu. Potem wszyscy rodzice poszli na zebrania, a my siedzieliśmy w klasie i rozmawialiśmy o wakacjach.

Basia Szatkowska

15 maja 2012

Wycieczka do kina na filmy: "Królewna Śnieżka" i "Avengers".
15 maja klasy IV, V i VI były w kinie na dwóch filmach: "Avengers" oraz kolejnej, tym razem aktorskiej ekranizacji "Królewny Śnieżki". Możliwość wyboru filmu sprawiła dzieciom dodatkową atrakcję. Oto ich relacje.

Wraz z kilkoma osobami z klasy V i VI poszliśmy obejrzeć kolejną ekranizację bajki o Królewnie Śnieżce. Bajka opowiada o pięknej księżniczce, którą chce zabić zazdrosna macocha. Film był bardzo ciekawy, miejscami śmieszny. Na uwagę zasługuje gra aktorska głównych postaci. W rolę Śnieżki wcieliła się Lilly Collins, a królową zagrała Julia Roberts.

Adam Grzybowski

Chciałam obejrzeć ekranizację komiksów Marvela o super bohaterach. Pojawiły się tam takie postaci jak Kapitan Ameryka, Iron man oraz Hulk. Razem sprzymierzeni chcieli pokonać siły obcej cywilizacji. Wykradła ona bowiem Tesseract - źródło niewyczerpanej energii, które potrafi otworzyć portal do innego świata. Bohaterowie uratowali ludzkość oraz odebrali Tesseract. Po tym wydarzeniu ludzie zdecydowali, że nie mogą używać do swoich celów tak niebezpiecznego przedmiotu. Tesseract wysłano w kosmos razem z jednym z bohaterów Thorem i jego bratem. Według mnie ten film był całkiem ciekawy, jednak nie zaskoczyło mnie jego zakończenie.

Ewelina Rybus

"Avengers" to film inspirowany nordycką mitologią. Opowiada o kosmitach, którzy przybyli na Ziemię. Występują tu dwie mitologiczne postaci: Thor, opiekun Ziemi i Loki - najeźdźca. Moją ulubioną postacią był właśnie Bóg wojny Thor. Film bardzo mi się podobał, bo od lat jestem fanem serii komiksów "Marvel".

Mikołaj Lipiński

23 kwietnia 2012

Przedstawienie "Mały Książę" w ramach przeglądu teatrów dziecięcych "Melpomena w szkolnej ławce".
Z finału uczniowie wrócili wprawdzie bez nagród, ale z poczuciem udanego występu i radością, że mogli przeżyć kolejną aktorską przygodę.

Mieliśmy występować na końcu, więc obejrzeliśmy dwa pierwsze występy. Zrozumieliśmy, że konkurencja jest wysoka. Wydaje mi się, że udało nam się. Byliśmy bardzo spięci, na szczęście nikt nie zapomniał tekstu. Jestem bardzo zadowolony z tego występu.

Adam Grzybowski

Czekając na swój występ obejrzeliśmy dwie szkoły. Najbardziej spodobało mi się przedstawienie "Kiedy będę dorosły". Było bardzo dowcipne. Kiedy przyszła na nas pora, mimo tego, że znaliśmy wszystko bardzo dobrze, byliśmy lekko podenerwowani. Wszystko poszło zgodnie z planem i jesteśmy z siebie zadowoleni.

Marysia Sarnacka

Żałuję tylko, że mało było osób na widowni. Jak widownia jest zapełniona czuję się na scenie lepiej.

Bruno Parzych

17 kwietnia 2012

Wycieczka do Wyższej Szkoły Artystycznej
Wizyta była nagrodą za udział w festiwalu dziecięcych zespołów teatralnych "Totalnie teatralnie". Uczniowie mieli okazję obejrzeć szkołę, jej pomieszczenia, przyjrzeć się warsztatom malarskim, zobaczyć prace licencjackie studentów oraz przekonać się na własnej skórze, jak wygląda charakteryzacja aktorska. Być może powrócą tu jeszcze jako studenci...

Na początku oprowadzono nas po tym niezwykłym miejscu. Zobaczyliśmy między innymi salę wykładową i charakteryzatornię. Korytarz w tej szkole zdobią prace studiujących... Myślę, że było to dość ciekawe przeżycie. Dzięki tej wycieczce mieliśmy okazję zobaczyć jak wyglądają studia artystyczne. Być może ta wiedza pomoże nam w wyborze studiów w przyszłości.

Ewelina Rybus

Bardzo podobała mi się steampunkowa charakteryzacja. Modelka była ubrana w pasiaste rajstopy, wysokie buty, specyficznie zawiniętą suknię... a w ręku trzymała parasolkę, na której nie było materiału. Miała ciemne usta otoczone zamkiem błyskawicznym, na jednym oku urządzenie przypominające monokl, drugie oko otoczone było białymi rzęsami. Według mnie wyjście to było jednym z najbardziej interesujących.

Zofia Precht

27 marca 2012

Spotkanie z podróżnikiem panem profesorem Piotrem Balcerowiczem.
We wtorek, 27.03.2012 przybył do naszej szkoły znany podróżnik, pan profesor Piotr Balcerowicz. Mówił o zwyczajach panujących w różnych egzotycznych krajach naszego globu. Przedstawił szczegóły na temat klimatu na odległych kontynentach. Opisał kilka najsłynniejszych na świecie budowli. Udzielił także kilku rad przyszłym globtroterom. Spotkanie było bardzo interesujące. Nie tylko dla dzieci.

Pan Piotr Balcerowicz opowiadał o podróżach i miejscach, które odwiedził. Kultura Indii znacznie różni się od nam znanych. Przede wszystkim większość mieszkańców tego kraju wyznaje religię zwaną hinduizmem. Charakteryzuje się ona wielobóstwem. W Meksyku podróżnik widział największą na świecie piramidę. Dowiedzieliśmy się też, że piasek na pustyni nagrzewa się w ciągu dnia nawet do 70 stopni, a nocą jego temperatura spada do kilku stopni poniżej zera. Nasz gość opowiedział nam też skrótowo o Kenii i o Tanzanii.

Ewelina Rybus

Pan mówił nam o swoich podróżach po Azji i Afryce. Opowiedział nam o zwyczajach i potrawach różnych krajów, a także, jak należy przygotować się do podróży. Później zadawaliśmy pytania.

Marek Piętka

Podróżnik opowiadał o krajach, w których bywał i o zwyczajach. Najbardziej ucieszyłam się, kiedy mówił o zwierzętach. Mam nadzieję, że każdemu podobało się tak bardzo jak mnie.

Sylwia Jóźwiak

Rozmawialiśmy o egzotycznych zakątkach świata. Pan Balcerowicz opowiadał nam na przykład o jurcie, namiocie, który pokryty jest wełną i utrzymuje w środku temperaturę pokojową nawet, gdy jesteśmy na fiordach w środku zimy, a temperatura osiąga -40 stopni.

Magdalena Maria Szwet

23 marca 2012

Występ na festiwalu teatralnym Totalnie Teatralnie
Klasa szósta wystąpiła na festiwalu "Totalnie teatralnie" ze spektaklem "Mały książę". W przedstawieniu brali udział wszyscy uczniowie. Nie obyło się bez problemów technicznych, ale dzieci zrobiły wszystko, co mogły. Dzięki temu dostały nagrodę specjalną, którą będzie kolejna interesująca wycieczka do szkoły charakteryzacji. Mali aktorzy wrócili zmęczeni, ale z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku.

Podczas przeglądu przydarzyły się nam problemy techniczne, takie jak nie działające mikrofony lub nieodpowiednie oświetlenie. Gdy nadeszła pora na wyjście moje i Mikołaja, mój kolega miał problem z przejściem z jednej strony na drugą i musiałem rozpocząć scenę sam. Pan akustyk też albo za często albo za późno włączał muzykę, ale koniec końców zagraliśmy najlepiej jak mogliśmy. Potem nadszedł czas na... CZEKOLADOWĄ FONTANNĘ!!! Myśleliśmy, że nie dostaliśmy żadnej nagrody i rozczarowani wróciliśmy do Warszawy. Jednak myliliśmy się. Dostaliśmy nagrodę specjalną, obejmującą wycieczkę do SZKOŁY CHARAKTERYZACJI!

Marek Piętka

Scena była bardzo duża i trzeba było mówić wyjątkowo głośno. Nasz występ był niezły, lecz były drobne problemy technicze... Cała organizacja konkursu i dom kultury zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Takie konkursy są ciekawe, emocjonujące i przydatne. Pomagają one w radzeniu sobie ze stresem. Takie chwile pamięta się długo. Zachęcam wszystkich do zgłaszania się do konkursów, a poza tym można zdobyć świetne nagrody.

Bruno Parzych

21 marca 2012

Wycieczka do Muzeum Powstania Warszawskiego.
Lekcja muzealna składała się z dwóch części. Pani przewodnik po wyjaśnieniu na czym polegała konspiracja w okupowanej Warszawie, podzieliła uczniów na grupy. Mieli oni za zadanie odczytać ukryty w codziennej korespondencji konspiracyjny tekst. W drugiej części lekcji oglądaliśmy szereg miejsc, których nazwy zostały zaszyfrowane, związanych z Powstaniem. Uczniowie mogli obejrzeć prawdziwą radiostację, zobaczyć jak drukowało się odezwy powstańcze, dotknąć produktów, z których gotowano posiłki czy przejść fragment drogi kanałem, podobnym do tego, którym poruszali się powstańcy. Lekcja zrobiła na uczniach duże wrażenie.

Najpierw poznaliśmy sposoby szyfrowania informacji podczas okupacji. Każda grupa otrzymała inną zagadkę. Ja z Zosią i Kubą Lutczynem rozszyfrowywaliśmy kod ukryty w liście o swetrze i planszy do gry. Poradziliśmy sobie szybko i odgadliśmy hasło "Drukarnia podziemna AK".

Mikołaj Lipiński

Pani przewodnik podzieliła nas na trzyosobowe grupy i rozdała różne kartki. Ja razem z Sylwią i Adamem dostaliśmy kartkę z obliczeniem ile wydało się pieniędzy na zakupy i małą książeczkę z bajkami. Musieliśmy rozwiązać szyfr. Innym szybko to się udało, my byliśmy w kropce. W końcu Adam wpadł na pomysł i wyszło nam hasło "Radiostacja AK".

Pani oprowadzała nas po miejscach, które rozszyfrowaliśmy. Zobaczyłam kuchnię polową, drukarnię podziemną i radiostację. To było niesamowite przeżycie zobaczyć jak ludzie żyli w czasie okupacji. To była bardzo udana wycieczka.

Marysia Sarnacka

My otrzymaliśmy hasło "Ruiny Zamku Królewskiego w Warszawie". Uzyskaliśmy je dzięki telefonowi adresata. Później udaliśmy się do poszczególnych miejsc, które odszyfrowaliśmy np.: do poczty polowej, podziemnej drukarni czy radiostacji. W czasie zwiedzania nie dowiedziałam się niczego nowego, ponieważ interesują mnie czasy II wojny światowej, ale wiem, że dla moich koleżanek i kolegów duża część z tych faktów była zupełnie nowa. Myślę, że wycieczka była udana pomimo kilku drobnych mankamentów.

Magdalena Maria Szwet

23 lutego 2012

Wycieczka do Muzeum Kolejnictwa na lekcję pt. "Jak kolej zdobywała świat?"
Budynek muzeum, dawny dworzec Warszawa Główna, jest dziś miejscem niemal zabytkowym. Przestrzenne wnętrza wypełnione są misternie wykonanymi modelami lokomotyw, wagonów lub całych pociągów. Czytając informacje i oglądając zdjęcia umieszczone w gablotach można szczegółowo zapoznać się z historią kolejnictwa. Wystawa jest na tyle ciekawa, że przyciąga nie tylko miłośników techniki.

Dzień nie zapowiadał się zbyt dobrze - padał deszcz i wiał silny wiatr. Prawdę mówiąc pogoda była okropna. Po wyjściu z tramwaju zobaczyłam stary budynek, który wyglądał na niedziałający dworzec kolejowy. Rzeczywiście, kiedyś nim był. Na początku poszliśmy zobaczyć makietę, na której jeździły miniatury pociągów. Potem pani pokazywała nam eksponaty. Dowiedzieliśmy się, gdzie była skonstruowana pierwsza kolej, słowem poznaliśmy historię kolejnictwa. Dla mnie wycieczka była niezbyt ciekawa, ale z rodzicami do takiego muzeum bym nie poszła, więc na pewno coś z niego wyniosłam.

Marysia Sarnacka

Pani przewodnik najpierw pokazała nam makietę z torami, zwrotnicami i oczywiście pociągami. Te ostatnie wydawały realistyczne dźwięki. Potem widzieliśmy modele starych lokomotyw. Dużym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że ponad 3000 lat temu istniały tory. Zobaczyliśmy też model śmiesznego pociągu na jednej szynie, model największej lokomotywy świata "Big boy", a także pociągu pancernego (najbardziej mi się spodobał), na którego mówię "Panzer pociąg". Później widzieliśmy zabytki polskiego kolejnictwa. Wycieczka była bardzo udana.

Marek Piętka

...Oglądaliśmy dużo miniatur lokomotyw i dowiedzieliśmy się kiedy powstał pierwszy pociąg - XIX wiek, Wielka Brytania. Usłyszeliśmy też trochę o historii kolei w Polsce. Przez chwilę byliśmy na dworze i widzieliśmy niektóre wagony, które zostały opisane wcześniej. Na koniec zwiedzania pisaliśmy krótki test o kolei.

Adam Grzybowski

Oprócz fascynującej makiety peronów, widzieliśmy również miniatury pociągów. Dowiedzieliśmy się, kiedy i gdzie powstał pierwszy pociąg. Najbardziej podobała mi się makieta peronu i pociągi jeżdżące wokół niego. Bardzo chciałabym odwiedzić to muzeum jeszcze raz, żeby zobaczyć wszystko od nowa. Polecam je każdemu, ponieważ można się wiele nauczyć.

Sylwia Jóźwiak

13 stycznia 2012

Bal karnawałowy
Ostatniego dnia przed feriami odbył się bal karnawałowy. Jak co roku, dzieci z niecierpliwością oczekiwały chwili rozpoczęcia imprezy. Dużo zapału włożyły w udekorowanie sal oraz przygotowanie poczęstunku. Emocje wzbudził moment założenia strojów. Wreszcie nadeszła chwila rozpoczęcia balu. Tańce, śpiewy, okrzyki radości były oznaką udanej zabawy. A po balu... sprzątanie sal i pożegnanie szkoły. Do zobaczenia za dwa tygodnie!

Nigdy nie lubiłam balów, ponieważ zawsze mi się nudziło. W tym roku było dość interesująco. Były gry i zabawy, które bardzo mi się podobały. Szkoda, że bal skończył się tak wcześnie.

Sylwia Jóźwiak

Wszyscy mieli bardzo ciekawe i dopracowane stroje. Zosia przebrała się za gotycką pannę młodą, Bruno za klowna, Marek za dziewczynę, Mikołaj za muzyka zespołu "Kiss". Jasiek za Elvisa Presleya, Adam za lekarza, a ja za panią kapitan.

Marysia Sarnacka

Podczas balu bawiliśmy się w krzesełka, utrzymywanie balonu i wybieraliśmy królową i króla balu. Zostałem królem, a Kasia królową balu. Cieszę się, że dostałem aż 9 głosów. Bal bardzo mi się podobał. Myślę, że był lepszy niż wcześniejsze.

Jan Bombuy

Bal rozpoczął się o 13.00. Wszyscy przebrani byli za różne postacie. Mieliśmy oprócz tego poczęstunek, muzykę i konkursy. Mój strój składał się z peruki, piłeczki, swetra w paski, spodni w kratkę i kolorowych trampek. Były dwa konkursy: taniec dookoła krzeseł i taniec z balonem. W tym pierwszym odpadłem dość szybko, natomiast w drugim, w parze z Jaśkiem, wygrałem. Ogólnie bal był dość udany.

Bruno Parzych

Puszczaliśmy dużo dobrej muzyki: "Depeche Mode", "Afromental", "Black Eyed Peas", a gdy dla żartu włączyliśmy "Baby" Justina Biebera na sali zrobiło się naprawdę głośno. Mieszanka krzyków niezadowolenia klasy 5, śpiewu klasy 4 oraz śmiechu klasy 6.

Mikołaj Lipiński

5 stycznia 2012

Wycieczka do Muzeum Powstania Warszawskiego
W muzeum uczestniczyliśmy w lekcji pt. "Miasto w ruinach". Przewodnik opowiadał o zniszczeniach Warszawy w czasie II wojny światowej. Były one spowodowane bombardowaniem miasta we wrześniu 1939 roku, walkami w trakcie powstania oraz spaleniem stolicy przez Niemców po złożeniu broni przez Powstańców. Lekcja uzupełniona pokazem slajdów oraz fragmentami przemówień Stefana Starzyńskiego była bardzo sugestywna. Na długo pozostaną w pamięci obrazy warszawskich ruin przedstawionych na archiwalnych zdjęciach, a także widzianych z okien samolotu przelatującego nad miastem tuż po zakończeniu wojny oraz, dla kontrastu, obrazy pięknej, wolnej, beztroskiej, przedwojennej Warszawy.

Dowiedzieliśmy się, że II wojna światowa rozpoczęła się w 01.09.1939 r. Niemcy zaczęli ją, gdy zaatakowali placówkę przeładunkową w Westerplatte. Podczas gdy Polacy walczyli na zachodzie, na granice państwa zaczęły wjeżdżać całe brygady pancerne rosyjskich czołgów. Polska po raz kolejny zniknęła z mapy. Niemcy zajęli minimalnie mniejszą część Polski łącznie z Warszawą, a Rosja wschodnią część. Polacy i Żydzi zamieszkujący Warszawę byli bestialsko traktowani przez Niemców. Wielu członków narodu żydowskiego zamknięto w getcie, a następnie wymordowano.

Powstanie Warszawskie wybuchło 1.08.1944 roku. Pierwszego dnia walki o wolność Polacy zdobyli niemiecki magazyn zaopatrzeniowy, gdzie znajdowały się racje żywnościowe, broń, amunicja, mundury niemieckie i ogólnie potrzebne zaopatrzenie. Polacy wymyślili też skuteczną i prostą w użyciu broń przeciwpancerną. Do butelki z paliwem przywiązywano specjalny proch, który w kontakcie z benzyną eksplodował.
Niestety, po pewnym czasie powstanie upadło. Niemcy podpisali z Powstańcami pakt o nieagresji. Wymienili w nim, że zabezpieczą budynki, ale nie napisali w jaki sposób. Wysadzali wszystkie ważniejsze budowle historyczne.

To straszne, jak Niemcy zniszczyli w krótkim czasie praktycznie wszystko, co było ważne dla Polski. Sądzę, że wycieczka była ciekawa i pouczająca.

Marek Piętka

W muzeum obejrzeliśmy film przedstawiający Warszawę po 1944 roku z lotu ptaka. Można było zobaczyć ogromne zniszczenia. Stare Miasto po prostu zniknęło z powierzchni ziemi. Pan przewodnik opowiadał nam też o II wojnie światowej. O istnieniu obozów zagłady takich jak: Treblinka, Auschwitz - Birkenau. Następnie oprowadził nas po muzeum. Niestety zobaczyliśmy tylko jego niewielką część.

Magdalena Maria Szwet

Przewodnik opowiadał o rozpoczęciu II wojny światowej, o powstaniu w getcie i o Powstaniu Warszawskim. Wysłuchaliśmy też dwóch audycji radiowych, w których mówił ówczesny prezydent Warszawy. Pod koniec zwiedzania obejrzeliśmy pięciominutowy film, w którym przedstawiono ruiny po powstaniu. Lekcja była ciekawa i przygnębiająca.

Adam Grzybowski

22 grudnia 2011

Wigilia klasowa
Przygotowania do wigilii rozpoczęły się już o 8.30. Zsunięto ławki i krzesła, nakryto stół. Zaczęliśmy od podzielenia się opłatkiem oraz złożenia życzeń świątecznych i noworocznych. Następnie zasiedliśmy do stołu, częstując się przyniesionymi wspólnie ciastami i napojami. Miłą, świąteczną atmosferę wypełniły opowiadania wigilijne i rozmowy na temat świąt. W drugiej części dnia wyświetlony został film p.t. "Opowieści z Narnii".
Po obejrzeniu filmu, sprzątnięciu sal, dzieci zaczęły rozchodzić się do domów, gdzie, każdy w rodzinnym gronie, spędzi Święta Bożego Narodzenia.

15 grudnia 2011

Wycieczka do Pałacu w Królikarni.
Na miejscu braliśmy udział w lekcji muzealnej "Artysta i jego warsztat". Pani przewodnik oprowadzając nas po salach muzeum zatrzymała się przed kilkoma obrazami. Pokazując, co przedstawiają prezentowane dzieła, opowiadała również o autorach. Ich sylwetki poznaliśmy na tle poszczególnych epok. Pozwoliło to unaocznić tendencje obowiązujące w danym okresie i ich wpływ na treść oraz styl malowanych obrazów. Po wyjściu z muzeum podziwialiśmy klasycystyczną architekturę pałacu otoczonego wciąż jeszcze dziewiczym parkiem.

Podczas lekcji zastanawialiśmy się nad postacią artysty i jego warsztatu kiedyś oraz obecnie. Obejrzeliśmy wiele obrazów z różnych epok. O każdym opowiedziała nam pani przewodnik. Mieliśmy okazję porównać obrazy z renesansu z dziełami z okresu impresjonizmu. W renesansie twierdzono, że dobry artysta powinien być w stanie namalować postać historyczną. W impresjonizmie zaś uważano, iż artysta powinien uchwycić daną chwilę natury. Na koniec mieliśmy za zadanie zrobić własne dzieło sztuki, którym miał być... namalowany kapeć.

Ewelina Rybus

W czasie naszego spotkania obejrzeliśmy między innymi obrazy: Abraham Bose "Rytownicy" czy Jacka Malczewskiego "Autoportret w zbroi ze skrzypeczkami". Wycieczka była ciekawa. Na koniec anegdota odnośnie Królikarni i związanego z nią Xawerego Dunikowskiego: "Dunikowski oglądał wystawę rzeźby socrealistycznej w czasach stalinowskich. Widziałem - powiada - rzeźby w granicie, marmurze, brązie, ale nigdy nie widziałem w wazelinie. W wazelinie - pierwszy raz". Młodsi uczniowie nie będą wiedzieli o co chodzi, ale nauczyciele na pewno. Ta anegdota odnosi się do ówczesnego ustroju państwa, jest ona w stu procentach prawdą.

Magdalena Maria Szwet

12 grudnia 2011

Kiermasz Świąteczny.
Jak co roku zorganizowaliśmy Kiermasz Świąteczny, którego dochód przeznaczony jest na cele charytatywne. Dzieci przygotowały stoiska ze słodyczami, ciastami, samodzielnie wykonywanymi ozdobami choinkowymi i biżuterią, własnoręcznie malowanymi koszulkami, a także loterię fantową. Uczniowie byli bardzo zaangażowani zarówno w czasie przygotowań, jak i w trakcie samej imprezy, a zapach ciast i blask choinki przypominał o zbliżających się świętach.

W dniu 12.12.2011 w naszej szkole o godzinie 13.00 rozpoczął się kiermasz świąteczny, mający na celu uzbieranie pieniędzy na Rodzinny Dom Dziecka w Walendowie. Ja byłam wróżką, na moim stoisku były ciasteczka z wróżbą i szklana kula. Było też czytanie z ręki, tarot i numerologia. Najlepsze było stoisko ze słodyczami, mieli ciastka i babeczki. Stoisko z koszulkami też nie było złe. Kupiłam dla taty koszulkę, którą sama zrobiłam, a dla mamy korale i kolczyki. Według mnie kiermasz był bardzo udany.

Zofia Precht

Bardzo podoba mi się pomysł corocznego kiermaszu, zawsze pomagamy ludziom, którzy potrzebują pieniędzy. Poza tym jest jeszcze kwestia - niesamowitej atmosfery. Kiedy byliśmy mali, Tomek Bieniek i inni wprowadzali nas w ten magiczny, kiermaszowy świat. W tym roku atmosfera też była piękna. Głownie za sprawą pysznych ciastek.

Mikołaj Lipiński

Na kiermasz przyszło dużo rodziców. Oprócz nich była cała szkoła, nauczyciele. Ja sprzedawałem koszulki. Sami je malowaliśmy... Łącznie zebraliśmy około 3 tys. zł. Na kiermaszu pani dziennikarka z radia przeprowadzała wywiady. Z tego powodu szczęśliwe były małe dzieci, dla których było to coś nowego.

Bruno Parzych

6 grudnia 2011

Mikołajki klasowe
W tym roku nasz klasowy Mikołaj przeżył chwile rozterki. Gdy zapytał dzieci czy dobrze się zachowywały, usłyszał gromkie "nie" i zaczął się wycofywać. Dopiero wtedy uczniowie przekonali go, że był to tylko żart i byli bardzo grzeczni. Dobrze, że Mikołaj nie zrezygnował z wizyty w naszej klasie, bo prezenty, które rozdał bardzo się podobały.

Jak wszedłem do szkoły, zauważyłem pana od plastyki przebranego za Św. Mikołaja. To był, jest i będzie niezapomniany widok. W klasie wszyscy czekaliśmy na godzinę 13.00. Wtedy było rozdanie prezentów. Ja wylosowałem Marka i kupiłem mu zestaw książek "Gwiezdne wojny". Sam nie mogłem się doczekać, co dostanę. I w końcu dostałem koszulkę i przepyszną czekoladę. Prezenty bardzo mi się podobały.

Jan Bombuy

Szóstego grudnia, jak to mamy w zwyczaju, zrobiliśmy szkolne "Mikołajki". Wszyscy byli podekscytowani, bo przecież każdy lubi dostawać prezenty. W końcu nadeszła upragniona chwila i Mikołaj zaczął rozdawać upominki. Napisałabym, kogo wylosowałam, ale nie chcę tego zdradzać. Ja dostałam książkę i wielką tabliczkę czekolady. Magda dostała przytulankę i kubek, a Mikołaj misia i ogrzewacz do rąk. Wszyscy byli zadowoleni ze swoich prezentów.

Marysia Srnacka

...Cała nasza klasa, już po obejrzeniu prezentów, zaczęła wraz z naszym wychowawcą ubierać choinkę. Moim zdaniem tegoroczne "Mikołajki" były udane, choć trwały najkrócej spośród tych z poprzednich lat.

Magdalena Maria Szwet

"Mikołajki" klasowe trwały tylko jedną godzinę, ale i tak było wspaniale. Ja dostałam czekoladę i pluszaka. Na końcu lekcji graliśmy całą klasą w grę. Było naprawdę wspaniale. Szkoda tylko, ze za rok nas tu już nie będzie.

Sylwia Jóźwiak

22 listopada 2011

Przedstawienie "Sceny z Wesela" w ramach teatralnego festiwalu "Melpomena w szkolnej ławce".
W dniu 22.11.2011 w trakcie festiwalu "Melpomena w szkolnej ławce" uczniowie z niemal wszystkich klas naszej szkoły przedstawili "Sceny z Wesela" na motywach dramatu Stanisława Wyspiańskiego. Z klasy VI wystąpiły cztery osoby. Na uwagę zasługiwały profesjonalne przygotowanie spektaklu przez pana Tomasza Łysiaka i brawurowa gra naszych młodych aktorów. Efektem jest III nagroda i tytuł "Brązowego Ikara".

Gdy znaleźliśmy się w teatrze, dużo osób się denerwowało. Ja na szczęście nie miałam takiego problemu, ponieważ mówiłam jedną linijkę tekstu i jestem już przyzwyczajona do występowania na scenie. Wszystko przebiegło zgodnie z planem - pan Tomek był z nas bardzo zadowolony. W czwartek dowiedzieliśmy się, kto wygrał. Niestety, nie zajęliśmy pierwszego miejsca, ale... zajęliśmy trzecie! Dostaliśmy dyplom i profesjonalny reflektor. Jestem bardzo zadowolona i dumna z naszej grupy.

Marysia Sarnacka

...Gdy nadeszła nasza kolej, byliśmy bardzo zestresowani, ale udało nam się. Dwa dni później pojechaliśmy na ogłoszenie wyników. Zajęliśmy trzecie miejsce. Bardzo się ucieszyliśmy, chociaż niektórzy żałowali, że nie pierwsze. Ja jestem bardzo zadowolony z występu. Po spektaklu pan Tomek pogratulował nam i powiedział, że chociaż były małe wpadki to nic skoro mamy trzecie miejsce. Będziemy ćwiczyć dalej!

Adam Grzybowski

10 listopada 2011

Wycieczka do Muzeum Techniki
Tym razem w Muzeum Techniki braliśmy udział w lekcji na temat historii lotów kosmicznych i przebiegu misji Apollo, zakończonych lądowaniem na Księżycu.
Naszą uwagę skupiły modele rakiety Saturn V, modułu księżycowego oraz załogowego statku Apollo 11. Następnie obejrzeliśmy interesująca wystawę "Cuda pod mikroskopem". Cud czy raczej złudzenie optyczne polega w niej na tym, że zaglądając w okular mikroskopu spodziewamy się zobaczyć ustawiony pod obiektywem przedmiot w odpowiednim powiększeniu. Tymczasem w mikroskopie powstaje obraz zupełnie nieoczekiwany...

W czasie lekcji dowiedzieliśmy się, kiedy odbyła się pierwsza wyprawa załogowa na Księżyc i jakie odkrycia towarzyszyły temu wydarzeniu. Na wystawie "Cuda pod mikroskopem" zobaczyliśmy między innymi matrioszkę rosyjską znajdującą się na ludzkim włosie, malutką karafkę z prawdziwym winem oraz stół szachowy z figurkami szachowymi. Według mnie, obie ekspozycje były jednakowo wartościowe. Bardziej jednak pobudziła moją wyobraźnię druga wystawa. Mam nadzieję, że częściej będziemy mieli okazję oglądać takie wystawy.

Ewelina Rybus

...Następnie udaliśmy się do sali z mikroskopami. Tu najbardziej mi się podobało. Był tam zminiaturyzowany do 0,002 milimetra bałwanek umieszczony na włosku! Zastanawiałem się, ile ktoś czasu poświęcił na wykonanie tych wszystkich rzeczy. Po, moim zdaniem, udanej wycieczce wróciliśmy do szkoły. To była najlepsza wycieczka jaką mieliśmy.

Marek Piętka

Pani przewodnik opowiadała o pojazdach i lotach kosmicznych... Moim zdaniem było ciekawie. Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła pójść jeszcze raz do Muzeum Techniki.

Sylwia Jóźwiak

Druga wystawa była ciekawsza. Te przedmioty pod mikroskopem były niesamowite! ...Wycieczkę uważam za niezłą.

Bruno Parzych

20 października 2011

Spektakl w teatrze "Rampa" na Targówku
W dniu 20.10.2011 byliśmy w teatrze Rampa na przedstawieniu "Tajemniczy ogród" według książki Frances Hodgson Burnett. Spektakl ten, jak zwykle w tym teatrze, miał charakter musicalu i przeznaczony był głównie dla dzieci w wieku 7 - 12 lat. Sztuka trwała około 2 i pół godziny, ale dzięki wartkiej akcji, bogatej scenografii i scenicznym fajerwerkom czas mijał szybko. Jak każda adaptacja, przedstawienie wywołało skrajnie różne opinie. Oto niektóre z nich.

Był to ciekawy spektakl, momentami śmieszny. Aktorzy dobrze grali, scenografia była ciekawie przygotowana. Podczas oglądania powstał przyjemny klimat. Podobały mi się też efekty dźwiękowe. To był jeden z lepszych spektakli, które widziałem.

Adam Grzybowski

Przedstawienie pt. "Tajemniczy ogród" nie zachwyciło mnie. Moim zdaniem było tam za dużo "śpiewanek", zbyt słodkich i cukierkowych. Przesadzono także z dowcipami i tandetnym humorem. Książka F.H. Burnett jest tajemnicza i sądzę, ze przedstawienie też powinno takie być. Tymczasem z pięknej, poetyckiej i poważnej opowieści stworzono przedstawienie dla pięciolatków.

Zofia Brecht

Ciekawa scenografia i aranżacja muzyczna uczyniły przedstawienie ciekawym widowiskiem. Najlepszą postacią był, według mnie, Dick - wesołek i dziwak. To on pod koniec zebrał największe brawa.

Mikołaj Lipiński

Moim zdaniem warto było obejrzeć to przedstawienie, choćby w celu porównania go z książką.

Ewelina Rybus

Na początku przedstawienie zdawało się być ciekawe, lecz potem akcja całego widowiska zaczęła stopniowo zamierać, stawać się nudna i pozbawiona jakiejkolwiek wartości.

Magdalena Maria Szwet

Spektakl był interesujący, aktorzy grali prawdziwie. Chciałbym częściej chodzić do teatru. Jest tam miła atmosfera.

Bruno Parzych

28 - 30 września 2011

Wycieczka do Kazimierza Dolnego
W dniu 28 września pojechaliśmy na trzydniową wycieczkę. Trasa prowadziła przez Puławy, Janowiec, Kazimierz Dolny i Nałęczów. Towarzyszyła nam wspaniała, wrześniowa pogoda. Urok Kazimierza, który zainspirował tak wielu artystów, podziałał także na dzieci. Klimat tego miasta i gorące, prawie letnie słońce, przyczyniły się do tak ciepłych wspomnień.

Pierwszego dnia, zanim dojechaliśmy do Kazimierza, zwiedziliśmy Pałac Czartoryskich w Puławach. Bardzo przypominał pałac w Wilanowie. O budowli mówił długo i ciekawie przewodnik - pan Stanisław. Kolejnym przystankiem był Janowiec - tam były ruiny zamku. Zobaczyliśmy makiety, na których widzieliśmy, jak przez lata się rozbudowywał.

Następnego dnia pojechaliśmy do Kazimierza Dolnego, na rynek. Bardzo mi się spodobał - przypominał rynek Sandomierza. Po zwiedzaniu i czasie wolnym poszliśmy nad Wisłę, gdzie czekał na nas statek, którym płynęliśmy półtorej godziny. To było bardzo przyjemne. Czuć we włosach wiatr znad Wisły, zjadając chlebowego "koguta" kupionego na rynku.... Cieszę się, że możemy uczestniczyć w takich wycieczkach.

Marysia Sarnacka

W Kazimierzu najbardziej podobał mi się rynek. Prawie cała wycieczka kupiła sobie kazimierskie "koguty". Mimo szczerych chęci tylko kilka osób uchroniło koguty przed zjedzeniem i dowiozło je do Warszawy. Tego samego dnia rozegraliśmy również bardzo emocjonujący mecz w piłkę nożną. W mojej drużynie kontuzji doznał Bruno i nie mógł grać do końca wycieczki. Spodobało mi się też ognisko i zielona noc, którą zrobiłem dziewczynom z naszej klasy. Jednak trzeciego dnia było najweselej. Chodziliśmy po lessowym wąwozie i rozmawialiśmy. Widać było korzenie wszystkich drzew. Całą wycieczkę spędziliśmy bardzo wesoło i w dobrej atmosferze. Było naprawdę wspaniale. Podróż autokarem była przyjemnością wśród radosnych okrzyków i śpiewów.

Mikołaj Lipiński

...Według legendy w jaskini koło Kazimierza żył diabeł, któremu rzucano koguta, by nie sprowadzał nieszczęścia. Na pamiątkę tej opowieści, Kazimierz słynie właśnie z tych wypieków. Widzieliśmy też górę Trzech Krzyży, z których każdy upamiętniał rok "morowego powietrza" - zarazy. Wieczorem mieliśmy ognisko, na które my, dziewczyny, poszłyśmy przebrane za bubblegothów. Schowałyśmy się w lasku i straszyłyśmy chłopaków. Tej nocy VI klasa poszła spać późno. Rano wyjechaliśmy do domu. Po drodze zwiedziliśmy Nałęczów. Uważam, że wycieczka bardzo się udała.

Zosia Precht

Najciekawiej było drugiego dnia w Kazimierzu. Jest to pięknie położone miasto. Podoba mi się bardziej od Poznania czy Krakowa. Z kolegami dobrze się dogadywałem, a w piątek, ponieważ były moje urodziny, cała szkoła zaśpiewała mi w moim pokoju 100 lat. Nie zapomnę tego, jak spędziłem czas na wszystkich wyjazdach z moimi przyjaciółmi.

Bruno Parzych

1 września 2011

Rozpoczęcie Roku Szkolnego
Tegoroczną uroczystość rozpoczęcia roku szkolnego wypełnił niemal w całości wspaniały koncert skrzypcowy Pana Sławomira Tomasika, który wraz z małżonką, akompaniującą artyście na fortepianie, wykonał trzy utwory. Występ zrobił na słuchaczach duże wrażenie.
Po koncercie gruntownie odnowione sale i korytarze szkolne wypełniły się gwarem roześmianych dzieci. Wspominano wakacje, dorośli zaś zajęli się sprawami organizacyjnymi. Pierwszy dzień szkoły upłynął w miłej atmosferze.

W czwartek, 1.09.2011 odbyło się uroczyste rozpoczęcie roku szkolnego. O godzinie 11:30, zebrani w górnej sali, mieliśmy okazję wysłuchać znanego skrzypka Pana Sławomira Tomasika. Koncert był krótki lecz bardzo interesujący. Po nim Pani Dyrektor zaprosiła rodziców i wychowawców na zebranie. Uważam, że cała uroczystość była bardzo udana. Cieszę się z powrotu do szkoły.

Magdalena Maria Szwet

Przyszedłem do szkoły zaskoczony, że została wizualnie zmieniona. Stołówka odnowiona, nowe podłogi, dodatkowa klasa. Koncert był krótki, ale ciekawy. Jestem mile zaskoczony.

Bruno Parzych

Mieliśmy zaszczyt wysłuchać koncertu wykonanego przez światowej sławy skrzypka Sławomira Tomasika i pianistkę Izę Tomasik. Koncert był bardzo dobry ale najbardziej ucieszyłem się ze spotkania z kolegami, koleżankami i nauczycielami.

Marek Piętka

Po wspaniałym koncercie oglądałam naszą odnowioną szkołę, po czym poszłam do domu. To było niesamowite przeżycie, które zapamiętam do końca życia.

Sylwia Jóźwiak

Pan Tomasik zagrał trzy utwory, bardzo podobał mi się sposób wydobywania dźwięku z instrumentu oraz to, że artysta przeżywał każdą nutę. Na końcu zeszliśmy do naszej nowej klasy, ale ja jednak wolałem naszą starą klasę. Według mnie rozpoczęcie roku było bardzo udane, muszę przyznać, że co roku jest lepsze.

Jan Bombuy